Drzewiecki dał premię Kaplerowi

TAJNE ANEKSY PODPISYWANE ZA NASZYMI PLECAMI

Rafał Kapler dostałby premię, nawet gdyby przez trzy lata nie kiwnął palcem, a wstrzymanie wypłaty przez minister Muchę działa tylko na jego korzyść, bo dostanie odsetki karne za zwłokę – wynika z tajnego aneksu do umowy zawartej pomiędzy Narodowym Centrum Sportu a Rafałem Kaplerem, do którego dotarła „Codzienna”. W imieniu rządu dokument podpisał Mirosław „Miro” Drzewiecki, były minister sportu, który jeszcze wczoraj temu zaprzeczał. Umowa została tak skonstruowana, że nawet gdyby np. z jakiegoś powodu aresztowano pana Kaplera, nie wykluczałoby to przyznania mu ponadpółmilionowej premii – mówi poseł Jerzy Polaczek, który ujawnił nam całość dokumentów. Wstrzymanie przez minister Joannę Muchę wypłacenia gigantycznej premii i zlecenie prawnikom rządowym sprawdzenia dokumentu to jedynie
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze