Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Białołęka to nie Tarchomin – kto to zrozumie?

Dodano: 05/12/2016 - numer 1590 - 05.12.2016
Jakąś dziwną manierą przyjęło się wszystko, co leży na północ od Ronda Starzyńskiego nazywać „Białołęką”. Zapomina się o starych, czasami wielowiekowych, nazwach poszczególnych rejonów. W ten sposób zatraca się historyczny charakter tych dawnych peryferii Warszawy. Dziś są to dzielnice stolicy, ale stare nazewnictwo nadal obowiązuje. Okazuje się, że już nie tylko varsavianiści walczą o historię i poprawne nazewnictwo. Bój o to rozpoczęli również mieszkańcy terenów, które obecnie zwane są „Białołęką”. Zaraz za Rondem Starzyńskiego znajduje się Golędzinów, część większego terenu zwanego Pelcowizną. Pierwsze wzmianki o tym rejonie (z użyciem wspomnianych nazw) pochodzą z XIV w. Dalej jest Żerań, Tarchomin (z dawnymi osiedlami: Piekiełko i Wiśniewo), Henryków, Białołęka Dworska, Nowodwory,
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze