Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rząd ratuje miejsca pracy

Dodano: 15/12/2016 - numer 1599 - 15.12.2016
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Niech to wybrzmi na całą Polskę: wszyscy górnicy KWK „Makoszowy” mają ofertę pracy. Łączymy Polską Grupę Górniczą i Katowicki Holding Węglowy, by ratować miejsca pracy – powiedział wczoraj w Sejmie wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Mimo to związkowcy zapowiadają na piątek w Zabrzu manifestację.
W kopalni „Krupiński”, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, odbywały się w środę masówki. Z kolei związkowcy z kopalni „Makoszowy” zapowiadają na piątek manifestację w Zabrzu. W wypadku KWK „Krupiński” zapadła decyzja akcjonariuszy, aby przekazać ją do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, a KWK „Makoszowy” ma zostać połączona z Polską Grupą Górniczą. To jedyny sposób, by uratować miejsca pracy w obu zadłużonych zakładach.
Górnikom zaproponowano pracę w innych kopalniach. Zorganizowano nawet punkt konsultacyjny dla zainteresowanych ofertą, ale nie działał zbyt długo. Po kilkunastu minutach do punktu weszła grupa związkowców i  . – Zerwali szyldy informacyjne, zagrozili użyciem siły, grozili też, że deskami zabiją drzwi wejściowe. W tej sytuacji, dbając o bezpieczeństwo pracowników, podjąłem decyzję o wstrzymaniu akcji konsultacyjnej – mówił Marek Tokarz, prezes SRK. Mimo to około stu górników na własną rękę skontaktowało się z PGG (63 osoby) oraz JSW (32).
Spór wokół górnictwa przeniósł się wczoraj do Sejmu, gdzie pojawili się związkowcy z kopalni „Makoszowy”. Ich obecność wykorzystał poseł PO Krzysztof Gadowski. – Na Śląsku trwają protesty. Co przygotowaliście górnikom i ich rodzinom na święta? – zwrócił się z pytaniem do rządu. Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski odpowiedział, że w tym roku były pieniądze z okazji barbórki, w przeciwieństwie do ubiegłego roku. – Pamiętamy, w jakiej sytuacji zostawiono górnictwo w 2015 r. – mówił.
Wiceminister przypomniał, że to rząd Ewy Kopacz 17 stycznia 2015 r. zawarł porozumienie ze stroną społeczną kopalni „Makoszowy” i obiecał zadbać o jej przyszłość. – Nie ma żadnego dokumentu potwierdzającego, że program ratowania kopalni powstał – powiedział. – Dlatego teraz łączymy KHW i PGG, by ratować miejsca pracy – podkreślił Tobiszowski. – Myśmy dali „Makoszowom” szansę. Niech to wybrzmi na całą Polskę: wszyscy górnicy tej kopalni mają ofertę pracy. Ponad tysiąc osób. Nikt nie straci pracy – zapewnił.
A jak sami górnicy komentują w internecie sytuację? Oto wpis użytkownika Kalfaktor: „Jakoś nikt na Makoszowych nie przygotował sensownego planu, aby zakład mógł wyjść na prostą. To co te pasibrzuchy z ZZGP porabiały?”. Ryllu dodaje zaś: „Dobrze, że robota jest zapewniona. Zwąchole (związkowcy – red.) niech dalej snują ten swój piękny sen o zgazowaniu węgla, ja się na to nie piszę. Jak będzie opcja, to na Knurów się przenoszę”.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze