Dyrektywy ważniejsze niż prawda

Katastrofa rosyjskiego Tu-154 z Chórem Aleksandrowa na pokładzie, co naturalne, przywodzi na myśl katastrofę polskiego tupolewa. Choć przyczyny niedzielnego wypadku mogą być różne, już widać, że Rosja daje prymat działaniom propagandowym nad rzeczowym zbadaniem zdarzenia. Z pewnością nie można wykluczyć zamachu. Od tego trzeba zacząć, gdyż był to specyficzny lot: Chór Aleksandrowa to część machiny propagandowej Rosji. A Kreml ma wystarczająco wielu wrogów, którzy byliby skłonni w nią uderzyć. Na przykład działania rosyjskie w Aleppo, w których zginęły tysiące niewinnych ofiar, to wystarczający powód, by ktoś zdeterminowany usiłował się zemścić na Rosjanach za wspieranie reżimu Asada. Taki wariant jest możliwy. Podobnie możliwy jest wariant usterki technicznej – samoloty nie są
     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze