Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Koniec kopalni, ale praca będzie

Dodano: 29/12/2016 - numer 1610 - 29.12.2016
GÓRNICTWO \ W tym tygodniu działająca od 110 lat kopalnia „Makoszowy” w Zabrzu kończy wydobycie węgla. 2 stycznia zaczną się przygotowania do rozpoczęcia prac likwidacyjnych.
Jak poinformował we wtorek rzecznik Spółki Restrukturyzacji Kopalń Witold Jajszczok, w pierwszym roboczym dniu nowego roku rozpoczną się przygotowania do likwidacji, która ruszy z chwilą zatwierdzenia przez resort energii planu w tym zakresie. Przy likwidacji będzie pracowało 320 pracowników z blisko 1,3-tysięcznej załogi.
Według SRK chęć przejścia do innych kopalń (głównie Polskiej Grupy Górniczej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej) zadeklarowało dotąd ok. 950 pracowników kopalni. Zgodnie z przyjętym planem do końca tego roku alokacja obejmie 362 osoby, z których 163 już rozpoczęły pracę w innych kopalniach. Gwarancję zatrudnienia mają wszyscy pracownicy zamykanej kopalni.
„Makoszowy” to ostatnia czynna kopalnia w słynącym niegdyś z górnictwa Zabrzu. Jej początki sięgają 1890 r., kiedy przez wyrobiska prowadzone pod ziemią na zachód od kopalni „Guido” rozpoznano rezerwowe pola górnicze. W 1900 r. rozpoczęła się tam budowa szybów przeznaczonych dla zabrzańskiej kopalni. Wkrótce jednak obecne „Makoszowy” stały się samodzielną kopalnią, w której wydobycie węgla rozpoczęto wiosną 1906 r.
Po plebiscycie na Górnym Śląsku i po III powstaniu śląskim Makoszowy (dziś dzielnica Zabrza) stały się przedmiotem dwuletniego sporu granicznego między Polską a Niemcami. Ostatecznie „Makoszowy” znalazły się w Polsce, co odcięło niemiecką kopalnię od części złóż węgla. W 1945 r. zakład znalazł się w Polsce. W sierpniu 1958 r. doszło tam do jednej z największych tragedii w polskim górnictwie – w wyniku pożaru 300 m pod ziemią zginęło 72 górników, a 87 poważnie zatruło się czadem.
W latach 60. ubiegłego wieku kopalnię rozbudowano. Rekordową wielkość wydobycia osiągnęła w 1988 r., kiedy „Makoszowy” wydobyły ponad 5 mln ton węgla, przy zatrudnieniu ok. 10 tys. osób. Od 1993 r. „Makoszowy” należały do Gliwickiej Spółki Węglowej, a od 2003 r. do Kompanii Węglowej. „Makoszowy” znalazły się w strukturach SRK 30 kwietnia 2015 r. na mocy porozumienia górniczych związków zawodowych z rządem PO z 17 stycznia 2015 r. Porozumienie to zakładało, że jeżeli kopalnia nie znajdzie inwestora, jej załoga ma zagwarantowaną pracę w innych kopalniach węgla kamiennego.
O utrzymanie kopalni walczyli związkowcy z „Makoszów”, przekonując, że może ona rentownie działać i pozyskać inwestora. Przedstawiciele SRK wskazywali jednak, że kopalnia przynosi straty, a potencjalny inwestor musiałby zwrócić całą przyznaną zakładowi pomoc publiczną. Do wrześniowego przetargu stanął jeden podmiot, który jednak nie spełnił wymaganych warunków.
18 listopada br. Komisja Europejska wydała decyzję dotyczącą notyfikacji programu pomocowego dla polskiego górnictwa. Integralną częścią tej decyzji było postanowienie o zaprzestaniu dopłat do produkcji kopalni „Makoszowy” z końcem 2016 r. Ich wielkość przekroczyła w sumie 200 mln zł, z tego ok. 130 mln zł wydano w tym roku.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze