Sposób na muzułmanów

Metropolita Wiednia kard. Christoph Schönborn uchodzi w mediach zachodnich za przedstawiciela „postępowej” frakcji w Kościele. Ostatnio jednak zaczął mówić twardo. „Roztrwoniliśmy dziedzictwo chrześcijańskie [...]. Wielu muzułmanów uważa, że to koniec Europy. Oni tego chcą” – mówił we wrześniu. Z kolei tuż przed Bożym Narodzeniem w wiedeńskiej gazecie „Kurier” stwierdził: „Islamscy migranci muszą bez zastrzeżeń zaakceptować wolność religijną”. I dodał, że pokój na Bliskim Wschodzie możliwy będzie tylko wtedy, gdy islam się zmieni. Czy zatem kard. Schönborn jest przeciwnikiem muzułmanów i imigracji? Rzecz wydaje się bardziej skomplikowana. „Być przeciwko czemuś nie jest jeszcze rozwiązaniem” – wyjaśnił w ostatnim wywiadzie. „Jeśli jesteśmy przekonani, że wartości chrześcijańskie są ważne dla życia, wówczas to przekonanie będziemy przybliżali tym, którzy do nas przybywają. [...] Wielu muzułmanów chce u nas przejść na chrześcijaństwo” – podkreślił kardynał. I to jest właśnie sedno sprawy. Kościół po prostu liczy na to, że imigranci w Europie się nawrócą. Ale, aby do tego doszło, Europa musi wrócić do swoich chrześcijańskich korzeni. Czy jednak jest to jeszcze możliwe?

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze