Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dobre prognozy dla eksporterów

Dodano: 02/01/2017 - numer 1614 - 03.01.2017
HANDEL ZAGRANICZNY \ W 2017 r. eksport powinien być ważnym czynnikiem wzrostu polskiej gospodarki. Według prognoz Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych sprzedaż zagraniczna polskich firm wyrażona w euro może wzrosnąć nawet o 8 proc.
Rok 2016 dla naszych eksporterów nie należał do najlepszych. Liczne perturbacje natury gospodarczej i politycznej, powodujące niepokój o to, co przyniesie przyszłość, fatalnie odbijały się na nastrojach konsumentów i przedsiębiorców. – Słabła więc chęć do zakupów artykułów konsumpcyjnych oraz dóbr o charakterze inwestycyjnym. Najbardziej znacząca dla wyników była słaba koniunktura w Unii Europejskiej, szczególnie zaś zadziwiający okazał się silny spadek popytu w krajach rozwijających się. Otuchą napawało zaś przełamanie złej passy w eksporcie na wschód oraz zadziwiająco mocna dynamika zamówień z krajów wysoko rozwiniętych spoza Unii – komentuje Piotr Soroczyński, główny ekonomista KUKE.
Pomimo problemów, z jakimi musieli borykać się eksporterzy, ubiegłoroczne wyniki polskiego eksportu nie są złe. Według danych GUS-u,
po dziesięciu miesiącach 2016 r. polski wywóz liczony w rodzimej walucie wzrósł o 5,1 proc. rok do roku, a liczony w euro już tylko o 0,8 proc. r./r. – Może nie są to wzrosty, do których przyzwyczaili nas polscy eksporterzy, ale nie zapominajmy, że dzięki ich pracy Polska nadal utrzymuje dodatni bilans handlowy. Jeżeli uda się im utrzymać nadwyżkę do końca roku, to po raz drugi z rzędu zakończymy rok w handlu zagranicznym na plusie – komentuje Radosław Jarema, dyrektor polskiego oddziału międzynarodowej instytucji płatniczej Akcenta.
Według większości prognoz, marazm w gospodarkach najważniejszych dla naszych eksporterów powinien już w najbliższych miesiącach zacząć ustępować. – Na korzyść naszych eksporterów może działać umacnianie dolara na światowych rynkach. Nasi producenci kalkulujący zazwyczaj sprzedaż w euro okazywać się będą bardziej konkurencyjni od dostawców z Dalekiego Wschodu, bardziej związanych z dolarem. Być może okres trudniejszej koniunktury skłoni odbiorców do poszukiwania towarów nie tyko u dotychczasowych dostawców, co nasi eksporterzy wykorzystali już niejednokrotnie do przejęcia części rynku – twierdzi Piotr Soroczyński.
Zdaniem ekspertów KUKE, szacunki popytu na polskie towary dla roku 2017 wskazują na zwiększenie sprzedaży do 188,9 mld euro, tj. o 8,0 proc. „Najszybszego wzrostu eksportu (rzędu 9–10 proc.) oczekuje się po rynkach Europy Wschodniej, co będzie odreagowaniem kilku wcześniejszych słabszych lat. Eksport do krajów Unii powinien być sięgnąć 8 proc. Wzrost sprzedaży do Niemiec szacowany jest na ok. 8,2 proc., a do pozostałych krajów strefy euro na 8,5 proc. Nieco wolniej rozwijać się będzie sprzedaż do krajów Unii spoza strefy euro (7,9 proc.)” – czytamy w analizie KUKE.
Polskim eksporterom niewątpliwie sprzyja ostatnie osłabianie kursu naszej waluty w stosunku do walut bazowych. Niższe notowania złotego powodują, że polskie towary stają się relatywnie tańsze, a przez to bardziej konkurencyjne za granicą.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze