Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Sarmacja

Dodano: 11/01/2017 - numer 1620 - 11.01.2017
Szlachta znów na Sejm zjechała. Wypoczęta, niezmęczona rotacyjną okupacyją sali sejmowej, gotowa do bitki i dalszej kłótni. Próżne okazały się starania marszałka Senatu, który powagą urzędu swego chciał sprawić, aby posłowie znów pracą się zajęli. Grzegorz, liderem opozycji zwany, który aż 132 szable w Sejmie posiada, wszelkich rozmów zaniechał, przekonując jednako, że rozmawiać to on może jedynie z tymi, którzy z nim gadać nie chcą, a nie z tymi, którzy do dialogu są gotowi. „Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, Ja z synowcem na czele i… jakoś to będzie! ” – myśli sobie dufny w swe siły Grzegorz, sprawdzając, czy szabelka ostra i czy z pochwy gładko wychodzi. Spór jest przecie o rzecz najistotniejszą, czyli o to, kto kogo przeprosi pierwszy. Dla takiego sporu warto poświęcić reputację i powagę własną, a już na pewno Polskę. I pomyślał bitny Grzegorz o sztafecie pokoleń. Pomyślał o sarmatach i złotej wolności szlacheckiej. O kłótniach sejmikowych i pojedynkach. Pomyślał o krótkiej historii II RP. I nucił przy tym Litanię Jana Kaczmarka: „boć to polska jest litania i to jedno wiemy, że niestety, nie ma końca, póki my żyjemy!”.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze