Wątpliwa demokracja

OBYWATELSKIE USTAWY SĄ IGNOROWANE PRZEZ POSŁÓW

Posłowie właśnie walczą o każdy głos wyborcy. Dlaczego przez cztery lata ignorowali setki tysięcy tych głosów, odrzucając projekty obywatelskich ustaw? Zgodnie z zasadami demokracji takie inicjatywy powinny być traktowane priorytetowo. Gwarantuje to konstytucja. Ale w tej kadencji projekty zmian w prawie zaproponowane przez obywateli stanowiły jedynie 1 proc. ustaw, nad którymi pochylili się posłowie. Reszty nawet nie zgłosili do pierwszego czytania. Pod każdym z takich projektów podpisało się przynajmniej 100 tys. osób, a częściej o wiele więcej, nawet 700 tys. Z tego 1 proc. ustaw ponad połowa była rozpatrywana podczas ostatniego posiedzenia Sejmu na życzenie marszałka Grzegorza Schetyny (PO). Zdaniem przewodniczącego komisji ustawodawczej Wojciecha Szaramy (PiS) to typowo
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze