Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rząd sam zbierze cały VAT i odda firmom

Dodano: 25/01/2017 - numer 1632 - 25.01.2017
FISKUS \ Ministerstwo Finansów ma pomysł, jak szybko usprawnić ściąganie podatku od towarów i usług. Służyć ma temu split payment, czyli rozdzielenie płatności za faktury VAT na część netto kierowaną do sprzedającego towar bądź usługę oraz na podatek wpłacany na odrębny rachunek, do którego dostęp miałby tylko fiskus.
Wyłudzenia VAT-u kosztują państwo rocznie kilkadziesiąt miliardów złotych, a według szacunków są to kwoty większe od naszego deficytu budżetowego. Dlatego resort finansów prowadzi prace nad wprowadzeniem split payment, czyli odmiennego niż obecnie sposobu rozliczania VAT-u. Nowy sposób co do zasady wymaga, by płatności w transakcjach odbywały się elektronicznie. Ma on poprawić skuteczność egzekucji podatku. Resort zamierza nową metodę wprowadzić już od przyszłego roku. 
Przy zakupie towaru lub usługi część ceny w postaci podatku od towarów i usług byłaby automatycznie przesyłana na konto urzędu skarbowego, reszta zaś – na rachunek sprzedawcy. Dziś kupujący płaci sprzedającemu kwotę brutto, złożoną z ceny netto i odpowiedniej kwoty VAT-u, i dopiero sprzedawca odprowadza należną daninę fiskusowi. W split payment dzieli się zapłatę na dwie części: cenę netto i VAT. Kwota netto trafia na konto sprzedawcy, a podatek bezpośrednio do urzędu skarbowego. Sprzedawca nie może nim dysponować, fiskus ma pełną kontrolę nad wpłaconym podatkiem i otrzymuje go już w momencie dokonania transakcji.
Rozwiązanie split payment jest stosowane we Włoszech i w Turcji (dla wybranych transakcji), a także w Czechach. W tym ostatnim kraju taka forma jest dobrowolna, ale w obydwu wypadkach przynosi zwiększone wpływy z VAT-u.
Wprowadzenie takiego rozwiązania w Polsce wymagać będzie zgody Komisji Europejskiej, a wniosek w tej sprawie może być rozpatrywany kilka miesięcy. Możliwe jest jednak wprowadzenie go w życie, a dopiero później ubieganie się o notyfikację Komisji Europejskiej. Tak zrobili Włosi, którym UE zaakceptowała wsteczne obowiązywanie przepisów. Zgoda unijna obowiązuje do 31 grudnia 2017 r. Jednocześnie Włochy zobowiązały się do niewystępowania do Komisji z wnioskiem o przedłużenie zgody na to rozwiązanie.
Ministerstwo Finansów liczy na podobne traktowanie ze strony Brukseli. Argument polskiej strony jest mocny – wprowadzenie tej metody ma na celu walkę z nadużyciami w Vacie, a na to Komisja Europejska jest szczególnie wyczulona. Prace nad koncepcją są na wstępnym etapie. Żeby system działał, potrzebne jest porozumienie z bankami, bo to one musiałyby prowadzić rachunki VAT-owskie. Już dziś instytucje finansowe muszą informować działającego w resorcie generalnego inspektora informacji finansowej o podejrzanych transakcjach, które mogą być związane z praniem brudnych pieniędzy. Ministerstwo Finansów chciałoby wypracować pewne standardowe działania, np. banki automatycznie przesyłałyby raport o każdej operacji spełniającej określone kryteria. Resort obecnie opracowuje takie kryteria wspólnie z bankami. Dzięki wspomnianym raportom służby skarbowe mogłyby wyłapywać podejrzane transakcje wskazujące na działanie VAT-owskiej karuzeli.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze