Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wpadł na kradzieży, ale wyroki i tak wydawał

Dodano: 18/02/2017 - numer 1653 - 18.02.2017
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
PRAWO \ Sędziego Pawła M. ze Szczecina schwytali sklepowi ochroniarze. Z towarem w kieszeni, za który nie zapłacił. Został zawieszony dopiero po ponad pół roku. W tym czasie wydał – jak ustaliła „GPC” – kilkanaście orzeczeń. Skazywał m.in. oszustów i handlarzy narkotyków.
Wydział III Karny Sądu Okręgowego w Szczecinie zajmuje się bardzo poważnymi przestępstwami. Sędzia Paweł M., który kilka miesięcy temu połakomił się na element wkrętarki wart niespełna 100 zł, zasiada obecnie w składzie orzekającym w 23 procesach. Co się z nimi będzie działo, skoro prawnika na miesiąc zawieszono? – Terminy wyznaczone do 8 marca zostały odwołane, ale późniejsze pozostają aktualne – przyznaje „GPC” sędzia Tomasz Szaj, rzecznik szczecińskiego sądu. Dodaje, że gdyby Paweł M. został całkowicie odsunięty od udziału w tych sprawach, wówczas procesy musiałyby ruszać od początku, czyli od odczytania aktu oskarżenia.
Do wpadki w markecie budowlanym w Szczecinie doszło w czerwcu zeszłego roku, a Pawła M. zawieszono dopiero na początku lutego. Tymczasem sędzia Robert W. z Wrocławia (wpadł na kradzieży sprzętu elektronicznego) został natychmiast odsunięty od orzekania. Skąd różnica w potraktowaniu dość podobnego zachowania? Kluczowa była wartość wyniesionego towaru.
– Ustawa mówi konkretnie, że zawieszenie może nastąpić w wypadku popełnienia przestępstwa lub postawienia zarzutów. Paweł M. dopuścił się wykroczenia, a zarzuty postawiono dopiero niedawno – wyjaśnia sędzia Szaj. To oznacza, że Paweł M. pracował przez siedem miesięcy od chwili schwytania przez ochroniarzy. Czy również w tym czasie wydawał wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej? Okazuje się, że tak. Jak ustaliła „Codzienna”, wydał kilkanaście orzeczeń i postanowień. Jedno dotyczyło sprawy lustracyjnej, ale przede wszystkim decydował o winie w kilku procesach karnych. – Chodziło
m.in. o przestępstwa narkotykowe, oszustwa, a także pobicie. Wszystkie wyroki były skazujące – wyjaśnia rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Czy sędzia Paweł M. może wrócić do pracy w tym samym wydziale?
– Ta sprawa bez wątpienia naraża na szwank wizerunek wymiaru sprawiedliwości, ale co do kar wypowie się sąd dyscyplinarny. Ich zakres jest bardzo szeroki – tłumaczy sędzia Tomasz Szaj.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze