​Co człowiek Belki robi we władzach GPW?

numer 1664 - 03.03.2017Gospodarka

KADRY Jednym z powodów styczniowej dymisji prof. Małgorzaty Zaleskiej z funkcji prezesa Giełdy Papierów Wartościowych może być obecność we władzach GPW menedżerów i urzędników związanych z SLD, a niekiedy także z komunistycznymi służbami specjalnymi.

Choć od dymisji prezes Zaleskiej minęło już wiele tygodni, nie milkną spekulacje na temat przyczyn jej odejścia z GPW. Według niektórych komentatorów powodem odsunięcia jej od kierowania warszawską giełdą mogła być nadmierna reprezentacja we władzach GPW menedżerów i urzędników, związanych z postkomunistyczną formacją SLD. Jedną z takich osób jest Marcin Kaszuba, aktualnie dyrektor ds. komunikacji i marketingu GPW.

– Kaszuba to bliski współpracownik Marka Belki, byłego prezesa Narodowego Banku Polskiego, który figuruje w archiwach IPN-u jako były współpracownik komunistycznych służb specjalnych ps. Belch – mówi nasz informator. – Kaszuba ściśle współdziałał też z dyrektorem gabinetu prezesa NBP za czasów Belki, Sławomirem Cytryckim. Z archiwów IPN‑u wynika, że on również współpracował ze służbami, konkretnie z Departamentem I SB – dodaje. Jego zdaniem, za czasów prezesury Belki NBP był przechowalnią dla postkomunistycznych polityków i urzędników. Na listach płac w NBP znaleźć można wielu zasłużonych działaczy SLD, np. Wacława Martyniuka, Wojciecha Olejniczaka czy Marcina Kaszubę.

Marcin Kaszuba w 2001 r. był rzecznikiem prasowym rządu Leszka Millera i jednocześnie dyrektorem biura prasowego Ministerstwa Finansów



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama