Bezradność Unii pierwszej prędkości

​UE–Turcja \ Kolejne starcie

Turcja rozkręca nastroje w Holandii i prowokuje zamieszki. To tylko kolejna odsłona konfliktu między UE a prezydentem Erdoğanem. Konfliktu, w którym Unia znowu jest stroną słabszą. Co gorsza, na swoją drugorzędną pozycję sumiennie pracowała. Zamieszki w Holandii pokazują nam wyraźnie najgroźniejsze patologie wspólnoty. Najpierw krótkie podsumowanie całej tej „draki”. W Turcji trwają przygotowania do referendum, które zadecyduje o tym, czy nastąpi w tym państwie zmiana systemu politycznego z parlamentarnego na prezydencki. Tajemnicą poliszynela jest to, że zmiana ta zwiększy i tak już gigantyczne uprawnienia i władzę Erdoğana oraz jego ludzi. Turcja przyklepuje dyktaturę Referendum w Turcji będzie ostatecznym potwierdzeniem faktu
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze