Pies, urna i czerwony dywan

OSCARY 2012 \ BYŁO BLISKO

Niekwestionowanymi liderami tegorocznego rozdania były filmy „Artysta” oraz „Hugo i jego wynalazek”. Obie produkcje zgarnęły po pięć statuetek, choć „Artyście” przypadły te najbardziej prestiżowe. Reżyser „Artysty” Michel Hazanavicius, odbierając nagrodę, podziękował swoim współpracownikom i grającemu w filmie psu Uggiemu. Warto przytoczyć dwuznacznie brzmiące zdanie reżysera z Oscarem w dłoni: „Myślę, że pies ma to gdzieś”. Drugi wielki zwycięzca, „Hugo”, po amerykańskiej premierze zaskoczył… finansowym niepowodzeniem. Film kosztujący ok. 170 mln dol. zarobił w Stanach tylko 60 mln. Dzieło Martina Scorsese ma jeszcze szansę, bo weszło niedawno do europejskich kin, ale światową premierę można nazwać falstartem. Akademii film spodobał się, jak widać, bardziej niż amerykańskim widzom. Jak
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze