Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Licencja na krytykę

Dodano: 28/02/2012 - Numer 144 - 28.02.2012
U wiodących komentatorów polskiego życia politycznego powtarza się pewien schemat. Ci, którzy powtarzają zaklęcia, że opozycja nie istnieje, jest nieskuteczna, a Tusk nie ma z kim przegrać – gdy opozycja wreszcie zabiera głos, są pierwsi do jej atakowania. Co ważne, ten atak jest niezależny od tego, czy głos zabierze Jarosław Kaczyński, eksperci PiS-u, czy zrobi to mniejsza opozycja sejmowa – Solidarna Polska. Bierze się to z przekonania, że krytykować władzę mogą tylko ci, którzy ją namaścili. I tak TVN24 czy „Gazeta Wyborcza” potrafią dziś zaatakować Grasia w związku z „aferą podpisową”, ogłaszając swoim odbiorcom ustalenia śledztwa krakowskich ekspertów... z zeszłego roku. Gdy „Codzienna” pisała o tym w listopadzie, główny nurt nie był sprawą zainteresowany. Marek Beylin z „Wyborczej”
     

76%
pozostało do przeczytania: 24%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze