Lek na szarość III RP

numer 1684 - 27.03.2017Opinie

Tym, co zawsze odstręczało mnie od III RP, była jej szarość, w zestawieniu z dawną Rzecząpospolitą. Owszem, kolorowe stały się witryny sklepowe. Ale z roku na rok mniej było kolorowych ludzi. W rzeczywistości, która luz wpisała na sztandary, a walkę o cokolwiek uznała za naiwną, wszechwładna stawała się sztampa. II RP miała filozofującego Franca Fiszera, romanse Hanki Ordonówny, zwariowaną Zofię Stryjeńską, ułańską fantazję Wieniawy-Długoszowskiego czy Beliny-Prażmowskiego, genialnego bandytę Sergiusza Piaseckiego



zawartość zablokowana

Autor: Piotr Lisiewicz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama