Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Marzenia zmieniają rzeczywistość

Dodano: 27/04/2017 - numer 1710 - 27.04.2017
fot. Piotr Gilarski / gilarski.com
fot. Piotr Gilarski / gilarski.com
WYWIAD \ Z ANDRZEJEM ZARAJCZYKIEM, przewodniczącym rady nadzorczej Ursus SA, rozmawia ALEKSANDRA ŚWIKSZCZ
Ursus to przykład udanej reindustrializacji, która bez wsparcia rządu byłaby niemożliwa. Wcześniej ogromna część unijnej pomocy finansowej trafiała do zachodnich firm, które przejmowały zamówienia w Polsce. Dziś nowy rząd gwarantuje, że większość tych środków pozostanie w kraju i wesprze rozwój polskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Jakie nowości na Hannover Messe 2017 prezentuje Ursus?
Po raz pierwszy pokazujemy elektryczny samochód dostawczy. Na razie na naszym stoisku zaprezentowaliśmy wprawdzie designerski wydruk 3D tego samochodu, jednak obecnie, po podpisaniu z firmą „Cegielski” umowy na wdrożenie napędu do tego auta, zakładamy intensywną pracę, tak by najdalej za 9 miesięcy – bo tyle trwa cykl produkcyjny – zabudować jeżdżący prototyp. Liczę, że zaprezentujemy go najpóźniej na wystawie rolniczej w Kielcach. Wierzymy, że jest to samochód, który zostanie bardzo dobrze odebrany przez rynek i dlatego jest to dla nas projekt równie ważny jak autobus elektryczny. Obecnie opracowujemy paletę możliwości zabudowy tego samochodu pod różne segmenty działalności, takie jak usługi komunalne, pocztowe i dostawcze. Chcielibyśmy, aby Polska stała się liderem rozwiązań w dziedzinie elektromobilności oraz szybkiego wdrażania jej w życie. Dzięki naszym produktom ułatwimy proces oczyszczania i wyciszania naszych miast. W dalszej przyszłości planujemy, bazując na rozwiązaniach zawartych w tym aucie, zabudowę również większych samochodów dostawczych długodystansowych. To będzie bardzo trudne, ale jest w naszym zasięgu. Na wystawie mamy autobus z ekstanderem wodorowym. Wcale niewykluczone, że doświadczenia z tego autobusu będziemy wykorzystywali przy budowie samochodów dostawczych.
Jaki jest odzew ze strony potencjalnych odbiorców samochodów dostawczych?
Wiem, że ogromne zainteresowanie zgłaszają przedsiębiorstwa komunalne, ale również Poczta Polska i wszystkie te firmy, które zajmują się dystrybucją masowych wyrobów do sklepów. Wszyscy oni są już dzisiaj naszymi potencjalnymi klientami. Prezentowany samochód zawiera bardzo sprytne rozwiązania projektowe, dzięki którym możemy zmieścić na pace cztery europalety czy też bez większych problemów bardzo szybko przerobić go na samochód-chłodnię, który będzie dowoził wyroby garmażeryjne. Można powiedzieć, że jest to model wielofunkcyjny.
Jaki jest zasięg samochodu elektrycznego?
Dzisiaj startujemy, podobnie jak z autobusem, z zasięgiem rzędu 200–300 km. Ale docelowo będzie to ponad 400 km, w ciągu najbliższych dwóch lat powinniśmy osiągać do 500 km.
Kiedy możemy się spodziewać samochodów elektrycznych na polskich drogach?
Prototyp będzie gotowy na wiosnę przyszłego roku, potem nastąpi proces uruchomienia seryjnej produkcji, przed tym będziemy jeszcze ten pojazd homologowali. Warto zaznaczyć, że przepisy homologacyjne na takie pojazdy są niezwykle surowe, ale liczymy, że w szybkim czasie sprostamy wymogom. Oczywiście będzie przy tym sporo roboty, ale pasjonującej i ważnej. Robimy to wszystko nie tylko z myślą o zaspokojeniu własnych ambicji, ale również w celu odbudowy przemysłu motoryzacyjnego w kraju, który ma przecież w tej dziedzinie bardzo długie tradycje.
Jak polski rząd może pomóc przy takich projektach?
Przede wszystkim, jak wspomniała premier Beata Szydło, wizytując nasze stoisko wraz z kanclerz Angelą Merkel, Ursus jest dobrym przykładem reindustrializacji. Bez wsparcia ze strony Planu na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju autorstwa premiera Mateusza Morawieckiego byłaby ona niemożliwa. Liczymy w ramach planu na rzeczywiste wsparcie, oparte na wolnej, sprawiedliwej konkurencji, tak by środki budżetowe przeznaczone na przyspieszony rozwój i reindustrializację chociażby w jakiejś części trafiały do takich przedsiębiorstw jak „Cegielski” czy my.
Wspomniał Pan o „Cegielskim”. Czego dotyczy porozumienie Ursusa z tą firmą?
To jest bardzo ważne porozumienie dla naszej firmy, związane ze znakomitym silnikiem elektrycznym. To silnik pięciofazowy, bardzo nowatorski, skonstruowany przez grupę inżynierów z Gdańska, która pracuje teraz dla „Cegielskiego”. Te silniki, obecnie w procesie uruchamiania, będą stosowane w naszych autach dostawczych.
Duże zainteresowanie na targach wzbudza autobus elektryczny.
Rzeczywiście zainteresowanie nim jest ogromne, wszyscy oczekują, że w ślad za tym zainteresowaniem popłyną pieniądze z Unii Europejskiej. Staramy się, by środki przeznaczane na ekologię i rozwój elektromobilności zostały w Polsce. Jest to odwrócenie trendu, który mieliśmy do tej pory. Polskie firmy ogromną część pomocy finansowej uzyskiwanej z Zachodu wywoziły do zachodnich firm, które przejmowały zamówienia w Polsce. Mamy prawie pewność, że obecny polski rząd doprowadzi do stanu, w którym większość tych środków pozostanie w kraju i posłuży jako wsparcie dla rozwoju polskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Wicepremier Mateusz Morawiecki stawia na innowacyjność w polskiej gospodarce. Czy Ursus może liczyć na pomoc Ministerstwa Rozwoju?
Tak, to jest bardzo realna pomoc zarówno przy okazji realizowanego programu eksportu dla Afryki, jak i w planowanych kolejnych ekspansjach eksportowych. Tutaj pomoc Ministerstwa Rozwoju, ale również Agencji Rozwoju Przemysłu jest nieoceniona. Liczymy także na pomoc innych agend do tego dedykowanych, chociażby agencji PAIH. My chcemy bardzo szybko rozszerzyć naszą ekspansję na rynkach zagranicznych, takich jak Bałkany, Turcja. Nie tylko w Afryce, ale również w Ameryce Południowej, i mamy nadzieję, że środki przeznaczone na ten cel prędzej czy później, mimo chwilowej niechęci do Ursusa, zostaną zagospodarowane zgodnie z przeznaczeniem, tak byśmy mogli realizować założenia planu Morawieckiego. Myślę, że program ten jest bardzo ambitny, ale realny. Wprawdzie od czasu do czasu pojawia się jakiś piasek w trybach, ale pewnych rzeczy się nie uniknie.
Czy Ursus jest przygotowany na tak różnorodną produkcję wyspecjalizowanych samochodów?
Będzie się to wiązało z nowymi inwestycjami w powierzchnie produkcyjne, ale z pewnością poradzimy sobie z wyzwaniem. Musimy myśleć o pozyskaniu nowych powierzchni produkcyjnych, które pozwolą nam lepiej zorganizować ciągi technologiczne, głębiej wejść w Program 4.0, który jest dziś warunkiem produkcji optymalnej, zmniejszającej koszty wytworzenia, a tym samym zwiększającej konkurencyjność. Program 4.0 jest prawdziwym wyzwaniem dla polskiej gospodarki.
I na koniec, czego możemy życzyć Ursusowi?
Uczciwej konkurencji.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze