Defilada bez samolotów nad placem Czerwonym

​ROSJA \ Setki milionów wydane na parady wojskowe

numer 1719 - 10.05.2017Świat

Po raz pierwszy od lat władzom Moskwy nie udało się, mimo użycia środków chemicznych, stworzyć warunków do udziału lotnictwa we wczorajszej defiladzie wojskowej z okazji Dnia Zwycięstwa.

Jak co roku, 9 maja w Moskwie na pl. Czerwonym odbyła się defilada z okazji Dnia Zwycięstwa. W paradzie wzięło udział ok. 10 tys. żołnierzy i 114 jednostek sprzętu. W tym roku po raz pierwszy w przemarszu uczestniczyli członkowie tzw. Junarmii – organizacji, która prowadzi szkolenie wojskowe dzieci i młodzieży. Po raz pierwszy pokazano też sprzęt wojskowy przeznaczony do działań w Arktyce, w tym kompleks obrony przeciwlotniczej Tor-M2DT, rakietowo-artyleryjski kompleks Pancyr-S1 oraz pojazdy zabezpieczenia przystosowane do warunków panujących na Dalekiej Północy.

Mimo wysiłków ministerstwa obrony nie doszła do skutku powietrzna część defilady, która miała być pokazem potęgi rosyjskiego lotnictwa. Planowano, że nad pl. Czerwonym przeleci ponad 70 samolotów i śmig­łowców, m.in. śmigłowce szturmowe Mi-28N, Mi-35 i Ka-52 Aligator, a także określany jako największy na świecie śmigłowiec transportowy Mi-26. Siły strategiczne miały reprezentować Tu-160 i Tu-95MS, zdolne do przenoszenia rakiet z głowicami atomowymi, oraz bombowce dalekiego zasięgu ­Tu-22



zawartość zablokowana

Autor: Wespazjan Wielohorski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->