Zuch generał Parulski!

Hurra! 548 dni po katastrofie nasi prokuratorzy i biegli dokonali oględzin wraku tupolewa. Gen. Parulski z kolegami byli na miejscu tragedii już 10 kwietnia i nie raczyli zrobić nawet zdjęć rozbitej maszyny. A przecież za pomocą takiej dokumentacji można odtworzyć sposób odpadania poszczególnych fragmentów samolotu. I ustalić, czy nie odrzucił ich wybuch. Teraz szczątki leżą na płycie bocznej lotniska. A zuchy z prokuratury zrobiły kilkaset zdjęć. Sporo uwagi poświęciły też badaniu odkształceń skrzydła, które miało być uszkodzone przez brzozę. O metodach badawczych nic nie wiemy. Można mieć obawy, że były to tylko badania organoleptyczne, tzn. polegały na wąchaniu, macaniu i smakowaniu. Bo nic nie wiadomo, by śledczy cokolwiek prześwietlali w laboratorium. Trudno, by w tej komicznej
69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze