fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Nie chcemy preferencji, ale zrównania szans

numer 1736 - 30.05.2017Wywiad

WYWIAD Z MACIEJEM LIBISZEWSKIM, prezesem Zarządu PKP CARGO, rozmawia ANDRZEJ RATAJCZYK



Perspektywy dla transportu intermodalnego są obiecujące, dlatego przywiązujemy dużą wagę do rozwoju tego segmentu. Ale to wymaga budowy własnych terminali albo nawiązania współpracy z innymi podmiotami, które takie terminale mają bądź je budują.

W najbliższym czasie spodziewana jest publikacja przez Komisję Europejską Pakietu Mobilności. W jego skład ma wejść osiem regulacji, w tym rewizja w sprawie dyrektywy dotyczącej tzw. eurowiniet, bezpośrednio związana z kwestią konkurencyjności w zakresie dostępności infrastruktury transportowej. Rewizja ma umożliwić m.in. wprowadzanie poboru opłat od użytkowników dróg, którzy dotychczas za to nie płacili, czy też zasady opłaty za przejechany odcinek drogi. Czy nowe rozwiązania przyczynią się do zwiększenia konkurencyjności transportu kolejowego wobec drogowego?

Sektor kolejowy nie oczekuje od Komisji Europejskiej wprowadzenia jakichś preferencji, ale stworzenia warunków do zrównoważonego rozwoju transportu. Chodzi o to, by jedna z gałęzi tego systemu nie przeważała tak zdecydowanie nad innymi. O tym się mówi na forum ONZ-etu czy Komisji Europejskiej od 40 lat, ale nic z tego dotychczas nie wynikało.

Skutkiem nierówności w traktowaniu transportu drogowego i kolejowego jest obserwowany nie tylko w Polsce nieustający wzrost udziałów tego pierwszego w całym rynku przewozów. To efekt tego, że kolej pokrywa wszystkie opłaty za dostęp do infrastruktury, nawet za najmniejsze trasy kolejowe i tory odstawcze, pełniące funkcje kolejowych parkingów. A opłat dla transportu drogowego na drogach wojewódzkich, powiatowych czy gminnych praktycznie nie ma. My nie chcemy preferencji, ale zrównania szans.

Poza tym nie mówi się o tym, że transport drogowy generuje wyższe koszty zewnętrzne, a drogowcy nie pokrywają kosztów wypadków drogowych. W skali kraju na drogach ginie kilka tysięcy osób rocznie, a kilkadziesiąt tysięcy zostaje rannych. I wszelkie koszty z tym związane pokrywa budżet państwa. Zwiększenie udziału transportu kolejowego to zwiększenie bezpieczeństwa transportu. Trzeba pamiętać, że kolej została stworzona przede wszystkim po to, żeby przewozić towary. Dzisiaj ze względu na te dysproporcje udział towarowych przewozów kolejowych maleje.

 Argumentem przemawiającym za transportem drogowym jest znacznie krótszy niż na kolei czas przewozu. Co zrobić, by pociągi towarowe jeździły szybciej?

Wymaga to inwestycji w infrastrukturę kolejową, która w znacznie mniejszym stopniu niż drogowa została zmodernizowana w ostatnich latach. Odnowienia wymaga też tabor kolejowy. Warto wspomnieć, że średni wiek wagonu PKP CARGO to ok. 30 lat, a lokomotywy ok. 32 lat. To pokazuje skalę zaległości, które musimy odrobić, jeżeli chcemy skutecznie konkurować z flotą kilkuset tysięcy nowych tirów.

Pomimo gorszych warunków działania PKP CARGO stawia na rozwój. Zgodnie z przyjętą strategią spółka do 2020 r. chce się stać operatorem logistycznym o zasięgu globalnym. W jaki sposób ma być realizowany ten cel?

Strategia zakłada kilka kierunków działań. Pierwszy dotyczy rynku krajowego, na którym umacniamy naszą pozycję. Mniej więcej od roku regularnie, miesiąc w miesiąc, PKP CARGO powiększa swój udział w polskim rynku przewozowym. Kolejnym kierunkiem są nasi najbliżsi sąsiedzi: Czechy, Słowacja, Węgry



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się