Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Żołnierze Niezłomni, czekamy na Was

Dodano: 03/06/2017 - numer 1740 - 03.06.2017
 fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska


IPN \ Ogromna ilość szczątków ludzkich, strzępy odzieży oraz obuwia wojskowego, a także rzeczy osobiste takie jak medaliki i okulary – to bilans ostatniego etapu prac archeologiczno-ekshumacyjnych, które zespół Instytutu Pamięci Narodowej pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka prowadzi na warszawskich Powązkach Wojskowych.

Wierzę, że odnajdziemy wszystkich zabitych w okresie komunizmu, których ciała składano na Łączce – powiedział „Codziennej” prowadzący badania prof. Krzysztof Szwagrzyk. Kwatera „Ł” na warszawskich Powązkach Wojskowych to miejsce, które obrazuje skalę komunistycznego terroru i bestialstwo jego aparatczyków. To tam ciała polskich bohaterów, których wcześniej mordowano w na terenie więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, były wrzucane do anonimowych jam, zwanych dołami śmierci. Odarci z czci i godności mieli zostać wymazani z kart polskiej historii. Jednak dzięki uporczywej pracy takich ludzi jak prof. Krzysztof Szwagrzyk i jego zespół ekspertów z IPN‑u wracają jeden po drugim do naszej świadomości. Trwa właśnie ostatni etap prac archeologiczno-ekshumacyjnych, podczas których planowane jest podjęcie z terenu Łączki wszystkich pozostałych szczątków żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

– Powoli dochodzimy do ostatniego rzędu, czyli tam, gdzie spodziewamy się odnajdywać ludzi straconych w 1948 r. Codziennie odkrywamy kolejne fragmenty szczątków ludzkich. Niestety wszystkie szkielety są bardzo zniszczone, co na pewno spowoduje, że prace nad dopasowaniem ich do siebie będą utrudnione – mówi prof. Szwagrzyk. Dodaje również, że ostatnio natrafiono na wyjątkowe odkrycie, jakim była pojedyncza jama grobowa, a w niej dobrze zachowany pełny szkielet. – Dotychczas jest to jedyna taka sytuacja. Wydaje się, że jest ona wynikiem przeoczenia ludzi, którzy likwidowali dowody zbrodni komunistycznych w latach 80. i budowali tutaj nowe groby. Trudno to inaczej wytłumaczyć jak zwykłym niedbalstwem, ponieważ w innym wypadku te szczątki byłby również zniszczone – wyjaśnia prof. Szwagrzyk. Jednak oprócz samych szczątków zespół IPN‑u znajduje również rzeczy osobiste należące do ofiar. – Znaleźliśmy dwie pary okularów, a także kolejny medalik, który jest teraz czyszczony i postaramy się go odczytać. Na tę chwilę wiemy, że po jednej stronie widnieje Matka Boska Częstochowska – mówi wiceprezes IPN‑u.

 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze