Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rumuni, czyli nie ma kogo się bać

Dodano: 09/06/2017 - numer 1745 - 09.06.2017
Do Warszawy przyjeżdża reprezentacja, z którą z 35 meczów wygraliśmy do tej pory tylko sześć. Piłkarze Adama Nawałki nie przestraszyli się jednak statystyk. W reprezentacji Rumunii nie ma już piłkarzy klasy Gheorghe Hagiego, Florina Răducioiu czy Adriana Mutu. Od dekady drużyna z Bałkanów w europejskiej piłce znaczy bardzo niewiele. Mecze Polski z Rumunią mają bardzo długą i piękną tradycję, choć paradoksalnie z naszym najczęstszym rywalem w historii tylko trzy razy zagraliśmy o punkty! Pierwsze dwa mecze z Rumunami zagraliśmy w miastach, które dziś należą do Ukrainy. W 1922 r. zremisowaliśmy na wyjeździe w Czerniowcach 1:1, a rok później taki sam wynik padł w meczu we Lwowie. Od tamtej pory regularnie
     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze