​Brytyjska lekcja

Warto wyciągnąć wnioski z brytyjskich wyborów. Rządzący od sześciu lat konserwatyści zachęceni sondażami rozpisali wcześniejsze wybory. Mieli nadzieję zwiększyć przewagę nad lewicą w Izbie Gmin i przedłużyć swoje rządy o co najmniej dwa lata. Gdy dwa miesiące temu premier Theresa May ogłosiła datę wyborów, miała 20 proc. przewagi nad Partią Pracy. Trzy zamachy terrorystyczne, paradoksalnie, zamiast skupić wyborców przy rządzie – jak to się zwykle dzieje – napędziły głosujących opozycji. W rezultacie Wielka Brytania może mieć rząd mniejszościowy. Będzie to zapewne rząd słaby zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie: w negocjacjach z UE w sprawie warunków brexitu. Decyzja o wcześniejszych wyborach osłabiła zatem Zjednoczone Królestwo na arenie
     
63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze