​Lekcja z ks. Sowy

numer 1746 - 10.06.2017Opinie

Bywają takie rozmowy, których nie powinno się prowadzić, by potem nie trzeba było się wstydzić, gdy ujrzą światło dzienne. Niewątpliwie taką rozmową jest ta nagrana w restauracji Sowa i Przyjaciele z ks. Kazimierzem Sową w roli głównej. Duchowny ten, który już wcześniej chciał zwalniać dziennikarzy w „Rzeczpospolitej”, teraz błysnął skandalicznym postulatem, by „zniszczyć »Gazetę Polską«”. Ze swoimi rozmówcami dzielił się intrygującymi uwagami na temat Ryszarda Petru oraz tego, co należy czynić z wątpiącymi wyborcami Platformy. I nie ma co ukrywać, że zarówno tonu, jak i stylu oraz treści rozmowy nie da się obronić. Można się też spodziewać, że na analizie publicystycznej spotkania się nie skończy. O wiele ważniejsze jednak jest to, że wydarzenia z lutego 2014 r. powinny być lekcją dla kapłanów. Blatowanie się z politykami i biznesmenami, prowadzenie z nimi tego rodzaju rozmów, sugerowanie „zniszczenia” inaczej myślących, bawienie się w politykę i biznes kończą się źle dla Kościoła i dla kapłana. A prawda ta nie dotyczy tylko blatowania się z PO, ale także z każdą inną partią polityczną. Z PiS-em również. Warto o tym pamiętać także dzisiaj.



 



Autor: Tomasz P. Terlikowski