Na Festiwalu Dwa Teatry wszyscy są zwycięzcami!

numer 1754 - 21.06.2017Wywiad

WYWIAD Z EWĄ MILLIES-LACROIX, dyrektor Agencji Kreacji Teatru Telewizji Polskiej i dyrektor artystyczną Festiwalu Dwa Teatry, oraz z JANEM TOMASZEWSKIM, doradcą zarządu Telewizji Polskiej ds. teatru, rozmawia SYLWIA KRASNODĘBSKA





Jest ogromna część widzów, którzy nie mieli szansy, by poznać tradycje Teatru Telewizji, i nie wiedzą, że taka oferta w ogóle na rynku medialnym jest. Nie byli wychowywani przez teatr dla dzieci i młodzieży. A tymczasem Telewizja Polska zaprasza ich do poważnej rozmowy, używając języka sztuki. To rozmowa o człowieku, jego kondycji, marzeniach, aspiracjach.



Kończy się XVII edycja Festiwalu Dwa Teatry. Jaka jest atmosfera w Sopocie?



Ewa Millies-Lacroix: Bardzo uroczysta. To święto sztuki. Jest tu wiele projekcji Teatru Telewizji, prezentacji słuchowisk Teatru Polskiego Radia, spektakli dla dzieci i imprez towarzyszących, na które wciąż zapraszamy. Dzisiejszy, ostatni dzień festiwalu to ukoronowanie wydarzeń związanych z twórczością Josepha Conrada w ramach obchodów Roku Conrada. Wybitni aktorzy Sławomir Orzechowski, Adam Ferency i Krzysztof Gordon czytać będą fragmenty powieści „W oczach Zachodu”. To bardzo aktualna dziś powieść.



Jan Tomaszewski: Mamy tu też okazję przedstawić nowo powstałą Agencję Kreacji Teatru Telewizji Polskiej. Przez ostatnie 20 lat teatr był traktowany przez Telewizję Polską po macoszemu. Poszczególne ekipy rządzące argumentowały, że teatr nie przynosi pieniędzy i nie budzi zainteresowania. Teraz to się zmienia. Chcemy, by teatr emitowany był w każdy poniedziałek. Naszą ambicją jest, by w czwartek na antenie publicznego nadawcy znalazł się Teatr Sensacji – to, co kiedyś nazywało się Kobrą. Planujemy także, by w niedzielę emitować spektakle teatralne dla dzieci. To szczególnie ważne w dobie bardzo słabej oferty kulturalnej dla dzieci. Nam zależy, by bajki rozwijały intelekt i wyobraźnię, budowały dobre wzorce. TVP wyprodukowała już pierwszy cykl pt.: „W krainie baśni”. Dzieci ubóstwiają prawdziwy teatr. Jesteśmy telewizją publiczną, musimy spełniać misję.



E.M.-L.: Naszą rolą jest pozyskiwanie coraz to nowych widzów. Jest ogromna część odbiorców, którzy nie mieli szansy, by poznać tradycje TTV, i nie wiedzą, że taka oferta w ogóle na rynku medialnym jest



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama