Zacieranie smoleńskich śladów

​Tu-154M \ Donald Tusk odpowie za katastrofę tupolewa

numer 1758 - 26.06.2017Polska

Badanie katastrofy smoleńskiej jest trudniejsze w porównaniu z badaniem innych katastrof lotniczych, dlatego że możemy mieć tu do czynienia z celowym zacieraniem śladów – powiedział duński inżynier Glenn A. Joergensen podczas jednej z dyskusji odbywającej się podczas tegorocznej edycji Przystanku Niepodległość. Dziennikarze, artyści, politycy i eksperci z poszczególnych profesji przez trzy dni debatowali na tematy ważne dla Polski.



Jeśli chodzi o śledztwo lotnicze, są pewne zasady, których należy bezwzględnie przestrzegać. Jedną z nich jest to, że wszystkie konkluzje i odkrycia powinny bazować na dowodach. Wymusza to zmianę hipotez w miarę poznawania nowych dowodów. Nie może być odwrotnie, czyli dopasowywanie dowodów do hipotez, a takie działania praktykowała poprzednia komisja – powiedział duński inżynier Glenn A. Joergensen, specjalizujący się w wyjaśnianiu wypadków lotniczych. – Badanie katastrofy smoleńskiej jest trudniejsze w porównaniu z badaniem innych katastrof lotniczych, dlatego że możemy mieć tu do czynienia z celowym zacieraniem śladów – dodał Joergensen. Z kolei poseł PiS‑u Jacek Świat, wdowiec po Aleksandrze Natalli-Świat, która zginęła 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, stwierdził, że poprzednia komisja zajmująca się badaniem katastrofy rządowego Tu-154M nie wykonywała podstawowych badań. – Ja, laik wychowany na reportażach telewizyjnych czy gazetowych wiem, że pierwszą rzeczą po takiej tragedii jest zrobienie bardzo dokładnej mapy katastrofy, wykonanie dokumentacji tego miejsca. Drugą rzeczą jest zebranie wszystkich szczątków i próba złożenia tego samolotu w całość, bo czasami jakaś drobna część może być kluczem do wyjaśnienia katastrofy – mówił polityk. Wspomniał również o odpowiedzialności ówczesnego premiera za zaniedbania podczas śledztwa. – To, co zrobił Donald Tusk zaraz po katastrofie, czyli oddał bezwarunkowo całe śledztwo Rosjanom, bez żadnej umowy, dokumentu, to jest coś bez precedensu w historii światowej dyplomacji. […] To jest rzecz, której Donaldowi Tuskowi nie wolno podarować i za którą on musi odpowiedzieć – stwierdził stanowczo poseł Jacek Świat.Tegoroczna edycja Przystanku Niepodległość zorganizowana została w miejscowości Duszniki-Zdrój, a uczestnicy przez trzy dni brali udział w prelekcjach, koncertach artystycznych, jak również debatach polityczno-historycznych. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się dyskusja zatytułowana „Smoleńsk – czy pogrzebana prawda?”, który poprowadziła Dorota Kania („Codzienna” i TV Republika).
Autor: Jan Przemyłski



reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama