​Chcemy jeździć elektrycznymi autami

MOTORYZACJA \ Prawie połowa Polaków chce w przyszłości jeździć samochodami elektrycznymi lub hybrydowymi – wynika z badania firmy Exact Systems. Jednak nie jest możliwe, by w najbliższym czasie pojazdy z tradycyjnym napędem zostały wyparte przez samochody z napędem alternatywnym.

Z najnowszego raportu firmy doradczej KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w pierwszym kwartale tego roku dynamicznie rozwijał się rynek aut z napędami alternatywnymi, czyli głównie hybrydowymi, ale też elektrycznymi. Liczba rejestracji wzrosła o 96 proc. (rok do roku) i wyniosła prawie 5 tys., czyli prawie tyle, ile przez pierwsze dwa kwartały ubiegłego roku. Taka dynamika w przyszłości będzie wspierana przez podjęty przez polski rząd plan elektromobilności, który zakłada, że do 2025 r. na polskich drogach będzie jeździło aż milion samochodów elektrycznych. – Elektromobilność, mimo że nieszybko, to jednak na stałe wpisze się w przyszły obraz motoryzacyjny. Powodów jest kilka, ale najważniejsze to te natury ekologicznej (niska emisja CO2, brak hałasu) i kosztowej (większa niezależność od cen ropy, niższe koszty eksploatacji). Zanim jednak na dobre zadomowią się napędy w pełni elektryczne, przejściowo będą dominowały napędy hybrydowe – mówi Jacek Opala, członek zarządu firmy Exact Systems SA, lidera branży kontroli jakości wyrobów przemysłu motoryzacyjnego.

Z badania „AUTOwybory Polaków” przeprowadzonego na zlecenie Exact Systems wynika, że dla 40 proc. polskich kierowców najbardziej pożądaną cechą samochodu przyszłości jest napęd alternatywny. Jednak z drugiej strony, aż 8 na 10 przedstawicieli branży automotive w Polsce nie wierzy w to, że w ciągu najbliższych pięciu lat samochody z tradycyjnym napędem zostaną wyparte przez napędy alternatywne. Taki scenariusz przewiduje tylko 14 proc. osób związanych z branżą – wynika z badania Exact Systems „MotoBarometr 2016”. – Pojazdy z napędami alternatywnymi z pewnością mają szansę znacznie ograniczyć produkcję samochodów z tradycyjnym silnikiem, ale na pewno nie w ciągu pięciu najbliższych lat. Jeżeli chodzi o produkcję, to faktycznie, silników hybrydowych będzie montowanych coraz więcej. Trudniejsza z kolei jest sytuacja w obszarze napędów typowo elektrycznych z racji niedopracowanych technologicznie akumulatorów oraz braku rozpowszechnionej infrastruktury ładowania. Problemem aut elektrycznych jest głównie zasięg, w tym podatność m.in. na niskie temperatury, co przekłada się na parametry akumulatora obniżające zasięg. Natomiast elektryczne autobusy miejskie już wypierają te z silnikami spalinowymi. To już się dzieje i perspektywa pięcioletnia jest bardzo realna – uważa Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze