Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Kto łeb urwał hydrze

Dodano: 17/07/2017 - numer 1776 - 17.07.2017
Z licznych argumentów przeciw reformie Sądu Najwyższego warto zwrócić uwagę na słowa Adriana Zandberga, że wprawdzie „sądy są pełne biurokracji i bezduszności”, ale przez PiS „obecnych sędziów zastąpi nowa kasta ludzi wyznaczonych przez Zbigniewa Ziobrę”. Otóż sytuacja w sądach wyglądała do tej pory tak, że istniała grupa sędziów uprzywilejowanych, zarabiających olbrzymie pieniądze za niewielką pracę. I większość obciążona na dole czarną robotą. Trudno o większy absurd niż stwierdzenie, że teraz Kaczyński wstawi do sądów swoich ludzi. To niemożliwe, sędziowie muszą skończyć studia. Reforma SN polega na mickiewiczowskim urwaniu łba hydrze. By wierchuszkę sądów przestali stanowić sędzia Godyń – oficer śledczy w organach bezpieczeństwa PRL-u, czy sędzia Płóciennik, który wsadzał do więzienia starszą panią Zofię Pietkiewicz, bo znieważając milicjantów, demoralizowała młodzież. Chodzi o umożliwienie awansu sędziom, którzy nie są bezduszni, a bez reformy nie mieliby szans awansować. Partia Razem, idąc na manifestację z KOD-em, dała sygnał pokrzywdzonym w transformacji, że zawsze w decydującym momencie ma ich gdzieś i woli błyszczeć w TVN-ie i „GW”.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze