Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Tak tanio tylko w Polsce

Dodano: 19/07/2017 - numer 1778 - 19.07.2017
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Najnowsze dane GUS-u pokazują, że ceny podstawowych towarów i usług w Polsce się stabilizują. W czerwcu roczna inflacja spadła do poziomu 1,5 proc. To najniższy wynik w tym roku i spore zaskoczenie nie tylko dla ekspertów. Ekonomiści spodziewali się wyższego wzrostu cen, na poziomie 1,7 proc.

Niektóre media nakręcają wątek skokowego wzrostu cen masła. Jednak analitycy chłodzą nastroje – to nie wina ani resortu rolnictwa, ani tym bardziej rządu, lecz rosnącego popytu w USA i Chinach. W dodatku pierwszy raz od siedmiu lat w ub.r. spadła produkcja mleka na świecie. Tę sytuację wykorzystali też spekulanci. – Kilka światowych firm wykupiło dużo produktu z rynku, by spowodować jego pozorny brak i teraz stopniowo wypuszczają go do sklepów – wyjaśnił na łamach „Gazety Pomorskiej”  Mariusz Falgowski, prezes Kujawskiej Spółdzielni Mleczarskiej we Włocławku.
Mimo to o „szalejących” cenach w Polsce grzmi opozycja. – Przez ostatnie 1,5 roku masło podrożało o 2 zł, mleko o złotówkę, bochenek chleba o 1,2 zł – alarmowała w trakcie sejmowej debaty o opłacie drogowej Joanna Frydrych z Platformy Obywatelskiej. – Rządzi Prawo i Sprawiedliwość, które funduje nam drogie państwo – komentowała. Jednak analitycy powtarzają, że „to nie maślany sPiSek”. – To idealna ilustracja dominującej narracji, która stanowczo zbyt wiele kwestii sprowadza do wojny między koalicją i opozycją. Sporo wpisów w mediach społecznościowych lub komentarzy pod depeszami o cenach masła w innych mediach brzmi zupełnie tak, jakby ceny podstawowych dóbr nadal ustalała Państwowa Komisja Cen – komentuje Michał Żuławiński, analityk portalu Bankier.pl. 
Nie ma też zapowiadanej przez niektóre media i ekspertów zapaści cenowej na rynku warzywno-owocowym. – Były takie obawy, że przymrozki w Polsce zmniejszą plony i tym samym podaż owoców – mówi Alicja Włodek z hurtowni w Katowicach. – Działamy jednak na rynku otwartym. Kiedy zabraknie owoców z Polski, szybko importujemy je z zagranicy i problemu nie ma.  
W danych o inflacji za czerwiec – zdaniem ekonomistów Crédit Agricole Bank Polska SA – na szczególną uwagę zasługuje właśnie spadek miesięcznej dynamiki cen owoców, który wskazuje na przejściowe osłabienie efektów cenowych związanych z przymrozkami. Spadek inflacji w Polsce idzie też w ślad za niższymi cenami paliw – uważają analitycy banku. Według najnowszych danych Eurostatu cena paliwa, podobnie jak innych podstawowych produktów, w Polsce należy do najniższych w UE. Za litr benzyny Eurosuper 95 płacimy dziś średnio 1,02 euro (4,33 zł). Mniej płacą tylko tankujący w Rumunii (0,99 euro) i Bułgarii (1 euro).
Prognozy dla Polski też są dobre. Zgodnie z analizami NBP w latach 2017–2018 średnie ceny nie powinny rosnąć więcej niż o 2,5 proc.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze