Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jeziora zamiast kopalni

Dodano: 24/07/2017 - numer 1782 - 24.07.2017
Gdy w największej polskiej kopalni odkrywkowej mieszczącej się w okolicach Bełchatowa zakończy się eksploatacja węgla brunatnego, na jej terenie powstaną ogromne jeziora. I choć pierwsi turyści będą mogli korzystać z wodnych atrakcji dopiero za kilkadziesiąt lat, to przygotowania do budowy kompleksu sportowo-rekreacyjnego już się rozpoczęły i są kontynuacją prowadzonego już od wielu lat procesu rekultywacji i rewitalizacji terenów poeksploatacyjnych.
Przeszło 3 tys. hektarów – taką powierzchnię może mieć łącznie lustro wody dwóch zbiorników, które ok. 2069 r. powstaną na terenie eksploatowanych obecnie wyrobisk Pola Bełchatów i Pola Szczerców. Zmieszczą się w nich nawet  3 mld m sześc. wody. Ale największe wrażenie robi ich maksymalna głębokość  –  wyniesie ona ok. 170 m. Oznacza to, że bełchatowskie jeziora będą głębsze od Hańczy, najgłębszego jeziora w Polsce.
Jednak zanim rozpocznie się zalewanie wyrobisk, trzeba wykonać szereg prac. – W bełchatowskiej kopalni eksploatacja węgla odbywa się w dwóch polach: Bełchatów i Szczerców – mówi Sławomir Zawada, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, spółki, której oddziałem jest KWB Bełchatów. – Tereny pogórnicze stwarzają niepowtarzalne i wielorakie możliwości ich zagospodarowania. Duża powierzchnia terenu pozwala na utworzenie nowej jakości geograficznej
o znaczeniu regionalnym, a nawet krajowym – podkreśla Sławomir Zawada.
Zanim powstaną jeziora
Aby powstały jeziora, potrzebna jest nie tylko cierpliwość, ale także dużo pracy, bo nie wystarczy wyrobiska tak po prostu zalać wodą. Jednym z pierwszych zadań będzie jego wypłycenie  i zabezpieczenie stateczności skarp. Ważnym elementem będzie wyprofilowanie zboczy, zarówno
w części nadwodnej, jak i podwodnej, a także ich biologiczna obudowa. – Pozyskanie ogromnych ilości wody do wypełnienia będzie bardzo skomplikowanym procesem – zaznacza Sławomir Zawada. – Wyłączenie odwodnienia kopalni spowodowałoby samoczynne i niekontrolowane napełnianie się wyrobisk różnymi wodami. Dlatego będziemy musieli kontrolować, czy ciśnienie spływowe wód, działające na skarpy od  wewnątrz, nie spowoduje utraty ich stateczności – wyjaśnia prezes PGE GiEK
i dodaje, że wypełnianie zbiorników będzie wymagało równoczesnego doprowadzenia do wyrobisk Bełchatów i Szczerców wody z odwodnienia kopalni oraz pobliskich rzek.
Napełnianie zbiorników wodą realizowane będzie po 2050 r., kiedy to w Polu Szczerców zakończone zostaną wszelkie roboty górnicze, mające na celu przygotowanie wyrobiska poeksploatacyjnego do zalania wodą. Poziom zwierciadła wody (jednocześnie w obu zbiornikach) ulegać będzie stopniowemu podnoszeniu. Zalewanie wyrobisk końcowych w obu polach prowadzone będzie z wykorzystaniem dodatkowego zasilania wodami spoza zasięgu leja depresyjnego i trwać będzie przez ok. 20 lat – do 2069 r.
Raj dla miłośników sportów ekstremalnych
Kąpielisko z plażą to tylko jedna z wielu atrakcji, jakie będą czekać na turystów chcących odwiedzić okolice Bełchatowa. Za kilkadziesiąt lat pokopalniane tereny staną się także rajem dla miłośników ekstremalnych wrażeń. W ośrodku sportowym będzie można szusować na nartach, grać w golfa, jeździć na rowerze, a także spróbować swoich sił w ogrodzie wspinaczkowym. Ma tutaj powstać również autodrom, hipodrom oraz kompleks parkowy. Nie lada gratką będzie muzeum górnictwa węgla brunatnego utworzone z części terenu zaplecza technicznego. Będzie w nim można przyjrzeć się z bliska ogromnym maszynom i urządzeniom wykorzystywanym do eksploatacji węgla brunatnego. 
Pokopalniane tereny przyciągają turystów
Bełchatów już dzisiaj jest ważnym punktem na mapie turystycznej województwa łódzkiego. Dzieje się tak m.in. za sprawą Góry Kamieńsk, na której zboczu ulokowany został ośrodek sportu i rekreacji. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że góra została usypana podczas powstawania  bełchatowskiej odkrywki. To zalesione wzgórze ma 395 m n.p.m. i jest najwyższym wzniesieniem w centralnej Polsce. Zimą staje się centrum sportów narciarskich, a w cieplejszych porach roku jest miejscem turystyki rowerowej i pieszej. Góra Kamieńsk jest najlepszym dowodem na to, że dzięki działaniom rekultywacyjnym bełchatowska kopalnia w pełni przywraca do użytku tereny pogórnicze i wnosi nowe wartości w otaczający krajobraz. Niedaleko powstaje już drugie wzniesienie, tym razem będące efektem prac przy szczercowskiej odkrywce. Czy za kilkadziesiąt lat będziemy zatem pisali i mówili o ziemi bełchatowskiej jako regionie wzniesień i jezior?
Artykuł promocyjny
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze