Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ursus ożywi polski handel z Zambią

Dodano: 02/08/2017 - numer 1790 - 02.08.2017
fot.Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot.Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Polska ma szansę znacznie zwielokrotnić swoje obroty handlowe z Zambią. Jednak od marca na akceptację rządu czeka ogromny, wart 100 mln dol. kontrakt na dostawę polskich traktorów i maszyn rolniczych z Ursusa.
Według danych Ministerstwa Rozwoju w pierwszej połowie 2016 r. wartość polskiego eksportu do Zambii wyniosła 0,9 mln dol., czyli spadła o 40 proc. Import w tym czasie wzrósł do 2,9 mln dol., czyli niemal trzykrotnie więcej kupiliśmy, niż sprzedaliśmy. Do Zambii wysyłaliśmy wtedy głównie artykuły włókiennicze i odzież (0,8 mln dol.). W imporcie dominowały miedź i wyroby z miedzi (2,6 mln dol.). 
Ten stan może znacznie odmienić realizacja kontraktu, który wiosną spółka Ursus podpisała z rządem Zambii. Umowa ta przewiduje dostawy z Polski maszyn rolniczych oraz usług za 100 mln dol. Kontrakt zapewni 400 miejsc pracy w montowni maszyn oraz w 10 centrach usługowych w całym kraju. Zambia ma otrzymać polskie produkty dzięki preferencyjnemu kredytowi rozwojowemu udzielonemu przez polski rząd zgodnie z zasadami pomocy wiązanej Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). 
Spłata jest pewna, bo realizowany przez prezydenta Edgara Lungu program „Zambia Plus” sprawił, że gospodarka tego kraju się stabilizuje. Inflacja spadła do 6,8 proc. w lutym 2017  r., kurs waluty (kwacha) zaś utrzymuje się od prawie roku poniżej 10 tys. za 1 dol. Pod koniec grudnia 2016 r. podczas sejmowej komisji Andrzej Kanthak, obecny ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w RPA, Botswanie, Namibii, Mozambiku, Zimbabwe, Zambii, Malawi, Lesotho i Suazi, podkreślał olbrzymi potencjał tych krajów. – Widzę ogromne możliwości w intensyfikacji współpracy między Polską i RPA, ale również Mozambikiem i Zambią w branży energetycznej – mówił wówczas ambasador Kanthak.
Realizacja umowy oznaczałaby ogromną zmianę w relacjach handlowych Polski z tym afrykańskim krajem. Jeszcze w 2012 r. polski eksport do Zambii miał wartość 19,2 mln zł, a import z tego kraju 56 mln zł. W tej kwocie ponad 50 mln zł stanowiła wartość sprowadzanego cukru i melasy. Rok później eksport towarów z Polski wzrósł do 25,7 mln zł, a import zmalał do 5,6 mln zł. W 2015 r., według danych GUS-u, wartość importu z Zambii wyniosła 2,44 mln zł, eksportu zaś prawie 11 mln zł. W porównaniu z rokiem 2014 r. obroty ogółem spadły jednak o 68 proc. 
Zambia dysponuje ok. 35 mln hektarów ziemi nadającej się do upraw, lecz zagospodarowane jest jedynie 7 proc. Kraj jest dwukrotnie większy od Polski (752,6 tys. km kw.), ale mieszka w nim niecałe 15,1 mln osób. Największymi wyzwaniami stojącymi przed zambijskim rolnictwem są zarówno brak kapitału finansowego, jak i osób z wiedzą rolniczą. Michał Nidzgorski, wiceprezes zarządu i dyrektor handlowy Ursusa, ocenia, że w Zambii „na chodzie” jest ok. 4 tys. ciągników, a roczna sprzedaż nie przekracza 100 sztuk. Wśród narzędzi najchętniej kupowanych dominują pługi, które mogą być ciągnięte przez woły. Podpisany przez Ursusa wiosną kontrakt z Zambią sprawił, że zambijskim rynkiem zainteresowało się już wiele konkurencyjnych firm, m.in. z Czech i Finlandii.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze