Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Muł nie dla domowego kotła

Dodano: 14/08/2017 - numer 1800 - 14.08.2017
Polska Grupa Górnicza jako pierwsza spółka węglowa w Polsce postanowiła wycofać muły i flotokoncentraty z oferty skierowanej do sektora komunalno-bytowego. Dla odbiorców tych paliw może to oznaczać wzrost kosztów ogrzewania nawet o 50 proc.
Jak przyznają eksperci Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, muły i flotokoncentraty to jedne z najbardziej emisyjnych paliw węglowych. Zdaniem izby muły powinny być spalane wyłącznie w specjalnie do tego celu przystosowanych instalacjach przemysłowych. Gdy spalane są w kotłach małej mocy, powstaje masa zanieczyszczeń. Flot i muł dostępne są głównie na Śląsku, bo trudno je transportować, gdyż wyglądają jak „węgiel w proszku”. Dlatego sprzedawcy oferują te paliwa w formie błotnistej papki.
I już tu zaczyna się problem – takie paliwo potwornie dymi. „Muł węglowy to najgorszy brud” – twierdzi autor serwisu internetowego CzysteOgrzewanie.pl. „Nie chodzi tylko o dużą zawartość popiołu (nawet 50 proc.), ale o to, że w tej najdrobniejszej frakcji kopalnianego odpadu gromadzi się hurtowo to, co najgorsze: rtęć, chlor i siarka. Jednym słowem, paląc mułem, obsiewasz sobie podwórko metalami ciężkimi w dużych dawkach” – podkreśla.
Potwierdzają to badania prowadzone m.in. w Śląskim Centrum Chorób Serca. Spalanie paliw najgorszej jakości w przydomowych kotłach powoduje wzrost ryzyka wystąpienia zawału, udaru, a także wyższą śmiertelność ogólną. Zły stan powietrza wpływa także na zwiększenie zachorowalności na astmę i alergie.
– Mając świadomość negatywnych konsekwencji użytkowania mułów i flotokoncentratów w nieprzystosowanych do tego celu urządzeniach, PGG podjęła działania zmierzające do wycofania ich z oferty skierowanej do sektora komunalno-bytowego – informuje rzecznik PGG Tomasz Głogowski. – Warto zaznaczyć, że obecność sortymentów mułowych w ofercie skierowanej do sektora komunalno-bytowego wynikała z popytu na tego rodzaju produkt.
Cena flotu to 250–400 zł, a mułu 100–200 zł/t, podczas gdy ekogroszek kosztuje nawet 800 zł. Przypomnijmy, że od 1 września br. zaczną obowiązywać przepisy śląskiej uchwały antysmogowej, podobne do przepisów z Małopolski, które eliminują z ogrzewnictwa indywidualnego sortymenty mułowe. Stracą one w tych regionach status legalnego paliwa i będą wymagały utylizacji. – Decyzja PGG ma więc charakter prewencyjny i służy naszym klientom – twierdzi rzecznik PGG. Spółka planowała to już wcześniej. – Zawieraliśmy kontrakty handlowe na dostawy mułów i flotokoncentratów do podmiotów energetyki i przemysłu, które dysponują specjalnymi instalacjami przystosowanymi do ich bezpiecznego zużycia – wyjaśnia Głogowski.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze