​Waszyngton nie odda Afganistanu talibom


TERRORYZM \ Prezydent USA Donald Trump przedstawił nową strategię zakończenia trwającej od 16 lat wojny w Afganistanie. Amerykański lider ujawnił, że do już stacjonujących w tym kraju ok. 8,4 tys. amerykańskich żołnierzy dołączy jeszcze kilka tysięcy wojskowych z USA.
Występując w bazie wojsk amerykańskich Fort Myers w Arlington w stanie Wirginia, na przedmieściach Waszyngtonu, prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział w przemówieniu do narodu nieznaczne zwiększenie liczebności sił USA, które stacjonują w Afganistanie. Z informacji przedstawionych przez Pentagon wynika, że będą to dodatkowe 4 tys. żołnierzy. Trump przyznał, że podziela rozgoryczenie wielu rodaków z powodu dotychczasowej polityki zagranicznej także wobec tego kraju i że po objęciu urzędu „w pierwszym odruchu” chciał wycofać stamtąd amerykańskie jednostki. Zmienił jednak decyzję, po tym jak ocenił, że zagrożenie dla USA płynące z tego regionu jest olbrzymie. – Wycofanie naszych sił stworzyłoby próżnię, którą natychmiast wypełniliby terroryści z Al-Kaidy i tzw. Państwa Islamskiego – podkreślił Trump.
Dodał, że nowa strategia w walce z talibami wynika z oceny sytuacji dokonanej przez dowódców wojskowych znajdujących się na miejscu. W przeciwieństwie do swojego poprzednika Baracka Obamy, który zarządzał siłami amerykańskimi z Waszyngtonu.
– Nowa strategia oznacza, że talibowie nie będą w stanie odnieść militarnego zwycięstwa – ocenił z kolei dowódca wojsk USA i sił międzynarodowych w Afganistanie gen. John Nicholson. – Mimo wyzwań musimy utrzymać kurs w Afganistanie, aby pomóc wzmacniać jego kruchą demokrację i zmniejszyć zagrożenie terrorystyczne na Zachodzie – ocenił z kolei brytyjski minister obrony Michael Fallon.

     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze