Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wygrana zgodnie z planem

Dodano: 28/08/2017 - numer 1811 - 28.08.2017
Choć w pierwszym secie było trochę pod górkę, potem wszystko poszło po naszej myśli. Polacy pewnie wygrali 3:0 z Finlandią w drugim meczu rozgrywanych w naszym kraju mistrzostw Europy. Najlepszym zawodnikiem w naszej ekipie był Bartosz Kurek, zdobywca 15 pkt.
To właśnie przy zagrywce Kurka odwróciliśmy losy pierwszego seta, którym dla Polaków okazał się niespodziewanie bardzo trudny. Finowie prowadzili w nim już 6:2 i później 18:14. Właśnie w tym momencie w polu zagrywki staną? nasz przyjmuj?cy. Polacy zdobyli 5 pkt z?rz?du i?wyszli na prowadzenie 19:18, a?ich zwyci?stwo w?pierwszej partii przypiecz?towa? sprytnym skr?tem Micha? Kubiak.ł nasz przyjmujący. Polacy zdobyli 5 pkt z rzędu i wyszli na prowadzenie 19:18, a ich zwycięstwo w pierwszej partii przypieczętował sprytnym skrótem Michał Kubiak.
W drugiej partii skórę uratował nam Łukasz Kaczmarek. Atakujący pojawił się na parkiecie w drugim secie przy stanie 17:18. Dzięki świetnemu zbiciu Kaczmarka wyszliśmy na prowadzenie 21:20, a później przy jego zagrywce zdobyliśmy trzy kolejne punkty i druga partia zakończyła się naszą wygraną do 21. W trzecim secie Finowie dotrzymywali nam kroku tylko do stanu 8:8. Później Polacy osiągnęli bezpieczną przewagę, której nie dali sobie wydrzeć już do końca meczu. 
– Cieszymy się z tego zwycięstwa, bo było ono nam, po poprzednich niepowodzeniach, bardzo potrzebne. Poza początkiem pierwszego seta czuliśmy, że mamy to spotkanie pod kontrolą. Widać, że procentuje praca, którą w ostatnich tygodniach wykonaliśmy w Spale. Nie ustrzegliśmy się, co prawda błędów, ale nasza gra zmierza w dobrym kierunku – cieszył się po meczu Kubiak, zdobywca 12 pkt dla Biało-Czerwonych. – Dotychczasowe mecze pokazują, że te mistrzostwa są niesamowicie wyrównane. Na początku spotkania Finlandia również prezentowała bardzo dobrą siatkówkę. Wygraliśmy co prawda 3:0, ale to nie był łomot i deklasacja, tylko normalne zwycięstwo – uzupełnił Kaczmarek.
Dziś Polacy zmierzą się w ostatnim grupowym meczu z Estonią. – Na to spot­kanie musimy wyjść niesamowicie zdeterminowani, bo rywale grają bardzo fajną, waleczną, mądrą i techniczną siatkówkę, którą zaszczepił im trener Gheorghe Crețu. My jednak musimy głównie patrzeć na siebie i zagrać to, co sobie założyliśmy – dodał Kaczmarek. 
Biało-Czerwoni wciąż mają szanse na wygranie grupy. Aby tak się stało, Polacy muszą wygrać 3:0 lub z 3:1 Estonią i liczyć, że taki sam wynik osiągną Finowie z Serbią. W razie równej liczby punktów o kolejności decyduje stosunek setów, a w razie dalszego remisu – zdobyte punkty i wynik bezpośredniego meczu.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze