Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Muzułmanie w polskich kurortach nadmorskich

Dodano: 30/08/2017 - numer 1813 - 30.08.2017

ISLAM W POLSCE \ Przyszło siedmiu do dyskoteki i od razu połowa gości wyszła z klubu – mówi didżej z dyskoteki w Niechorzu. Chodzi o muzułmanów z Niemiec, którzy w tym sezonie coraz częściej pojawiają się w nadmorskich miejscowościach na Pomorzu Zachodnim. Zaczepiają dziewczyny, potrafią być agresywni.
Nigdy wcześniej ich tu nie było – mówi właściciel Wystawy Figur Woskowych przy latarni morskiej w Niechorzu. – Teraz uchodźców z krajów islamskich jest coraz więcej. Po tym, co się dzieje w Europie i gwałtach w Rimini ludzie po prostu ich się boją. A my zaczynamy się obawiać, że gdy będą odwiedzali polskie miejscowości blisko niemieckiej granicy, to turyści przestaną przyjeżdżać w te miejsca.
Muzułmanie z Niemiec to zarówno uchodźcy z ostatniej fali migracyjnej, jak i ci, którzy w Niemczech mieszkają już od lat. Pojawiają się od Świnoujścia do Niechorza czy Pogorzelicy. – Trzech lub czterech przyszło do Żabki – mówi właścicielka salonu fryzjerskiego na deptaku w Niechorzu. – Dziewczyna, która tam sprzedaje, uciekła ze sklepu i przybiegła do mnie, bo mówiła, że się boi. Przecież w Niemczech dziewczyny w biały dzień potrafią molestować – przywołuje sytuację kobieta.
Na obecność młodych muzułmanów skarży się właściciel dyskoteki w Niechorzu. Opowiada, że potrafią być agresywni. – Kazałem ochronie, żeby ich nie wpuszczali, bo tracimy klientów – mówi właściciel. – Trzy tygodnie temu przyszło ich siedmiu i usiedli przy stolikach – relacjonuje didżej z dyskoteki. – Najpierw patrzyli tylko na dziewczyny, potem zaczęli je zaczepiać. Ludzie się przestraszyli. Od razu połowa wyszła z lokalu.
W Niechorzu i Pobierowie jeszcze w ubiegłym sezonie muzułmanów nie było. Teraz jest ich coraz więcej. – Ja się nie spotkałam z agresją z ich strony – mówi kelnerka z restauracji przy deptaku w Pobierowie. – Pojawiały się u nas grupki mężczyzn o pochodzeniu muzułmańskim, ale też przychodzą rodziny. Można ich rozpoznać od razu, ponieważ kobiety są w chustach, a mężczyźni mają śniady kolor skóry. Natychmiast czuje się zaniepokojenie – dodaje.
Kapitan Andrzej Jóźwiak, rzecznik prasowy Straży Granicznej w Gdańsku, informuje, że funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej nieustannie monitorują sytuację migracyjną w województwie zachodniopomorskim. – Cały czas obecne są umundurowane i nieumundurowane patrole, zarówno samodzielne, jak i z innymi służbami – mówi Andrzej Jóźwiak. – Legitymujemy cudzoziemców, na bieżąco prowadzimy kontrole legalności ich pobytu i zatrudnienia.

     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze