Problem nie tylko Skry

Przedstawiciele ratusza systematycznie deklarują, że bardzo im zależy na rozwoju sportu w stolicy. – Nie pozwolimy Skrze zginąć – oświadczył w marcu 2016 r. ówczesny wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak. Deklaracje te pozostają jednak bez wpływu na fatalny stan wielu obiektów sportowych. Klubów nie stać na ich utrzymanie. Nie wypracowano też niestety żadnej metody działania, która wreszcie przełamałaby tę wstydliwą sytuację. Wszystkie zasłużone kluby mają niewyobrażalne kłopoty – mówiła w 2015 r. Teresa Sukniewicz-Kleiber, trzykrotna rekordzistka świata w biegu na 100 m ppł. Miasto uznało, że sport sfinansuje się sam, ale to nieprawda. Wszędzie w Europie silny sport rozwija się w miejskich klubach (Eurosport.onet.pl). W podobnym tonie wypowiadał się w czerwcu br. prezes Skry Krzysztof
     

34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze