Houston, mamy problem

USA \ Kilkadziesiąt tysięcy poszkodowanych przez żywioł

Sytuacja Teksasu staje się coraz poważniejsza. Huragan „Harvey”, który uderzył w ten stan w piątkowy wieczór, przyniósł ze sobą katastrofalne opady deszczu. Lokalne media już piszą, że jest to powódź pięćsetlecia, a gubernator Greg Abbott zmobilizował całą stanową Gwardię Narodową – 4 tys. osób – do walki z wodą zalewającą Houston. W Houston i okolicach spadło dotychczas co najmniej 51 cm deszczu. Rekord padł w pobliskim Friendswood, gdzie spadło ponad 1,20 m wody. Dotychczas potwierdzono śmierć 15 osób, w tym 6-osobowej rodziny, której samochód spadł z zalanego mostu. Na pewno jednak liczba ofiar się zwiększy. Art Acevedo, komendant policji z Houston, powiedział dziennikarzom, że przeraża go myśl o tym, ile ciał odsłonią cofające się wody. Najgroźniejsza sytuacja jest w okolicy Columbia
     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze