Sondaże warto rozumieć

Już się wydawało, że Platforma zaczęła czytać sondaże. Wszystkie one mówią dość wyraźnie, że bycie anty-PiS-em, marsze, krytykowanie każdego działania rządu i straszenie, że Polska stacza się na dno przepaści podczas kolejnej, wymyślonej naprędce konferencji prasowej, nie jest w żaden sposób punktowane przez opinię publiczną. Żeby zawalczyć o jej sympatię, trzeba by było mieć program i coś sensownego zaproponować. No i Platforma wyszła z inicjatywami. Najpierw w Krynicy przedstawiła swój „dekalog gospodarczy”, później plan walki z drożyzną. W pierwszym wypadku nawet media przychylne opozycji ogłosiły, że program jest faktycznie żartem z wyborców, bo w całości składa się z obietnic, których PO nie potrafiła zrealizować przez niemal dekadę rządów. W drugim wytknięto Platformie, że
     

75%
pozostało do przeczytania: 25%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze