Chcieli skweru, będą mieli market

numer 1833 - 22.09.2017



Setki przejeżdżających samochodów i ciężarówek z dostawami, a zamiast planowanego skweru kolejny market – taka przyszłość czeka lokatorów bloków w rejonie łódzkich ulic: Rysowniczej, Łagiewnickiej i Inflanckiej.

W 2014 r. prezydent Hanna Zdanowska, zgodnie ze stanowiskiem Rady Miejskiej w Łodzi, obiecała nam, że przy naszym bloku przy ul. Rysowniczej 36 miasto nie sprzeda miejskich działek i dzięki temu nie powstanie tam market. Niestety, w lipcu tego roku zaczęła się budowa. Najpierw była szybka wycinka drzew, a teraz stoją już mury przyszłego pawilonu – denerwuje się Danuta Góralczyk z Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Rysowniczej 36. – Dla mnie pani Zdanowska nie jest już prezydentem Łodzi. My chcieliśmy tam skwer, a nie market, których w okolicy jest już kilka – dodaje.

Bardzo dobrze obietnicę prezydent Hanny Zdanowskiej daną mieszkańcom pamięta ówczesna przewodnicząca Rady Miejskiej w Łodzi, a obecnie posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kopcińska. – W 2014 r. cała rada, łącznie z politycznym zapleczem Hanny Zdanowskiej, sprzeciwiała się budowie marketu. Nie rozumiem, skąd dzisiaj taka zmiana poglądów i działanie wbrew mieszkańcom – dziwi się Kopcińska. – Tam jest symboliczne miejsce, bo obok budowy stoi powstańczy krzyż. Radni również z tego powodu w 2014 r. byli przeciwni powstaniu kolejnego marketu. Władze Łodzi zachowały się bardzo sprytnie. Nie sprzedały miejskich działek, ale użyczyły je pod drogę dojazdową do inwestycji, w ramach służebności – dodaje poseł Kopcińska



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama