Wyjść do Europy i całego świata

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.

ROZMOWA \ Z MACIEJEM BODASIŃSKIM, współorganizatorem „Różańca do granic”, rozmawia Dorota Łomicka

Już 7 października wzdłuż całej granicy Polski ustawią się setki tysięcy wiernych połączonych we wspólnej modlitwie różańcowej. Dlaczego „Różaniec do granic”? Jan Paweł II w 1976 r. jeszcze jako kardynał mówił, że jesteśmy współcześnie świadkami ostatecznej walki między Kościołem a anty-Kościołem, Ewangelią i anty-Ewangelią. Setna rocznica objawień w Fatimie, trudna sytuacja dzisiejszej Europy, chęć jeszcze większego rozbudzenia duchowego Polaków – to wszystko sprawiło, że postanowiliśmy zorganizować kolejne wielkie wydarzenie modlitewne – tym razem w dniu święta Matki Bożej Różańcowej. Jak to się zaczęło? Inicjatywa ta zrodziła się po sukcesie ubiegłorocznej Wielkiej Pokuty. 15 października ok. 150 tys. osób modliło się na Jasnej Górze za Polskę, by skutki
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze