„Oni po prostu go zabili”

CZY TO SKUTEK RZĄDOWEJ KAMPANII NIENAWIŚCI WOBEC KIBICÓW?

23-letni Krzysztof, kibic z Zielonej Góry, został potrącony przez nieoznakowany policyjny radiowóz, gdy świętował zdobycie żużlowego mistrzostwa Polski. Osierocił 5-letnie dziecko. W Zielonej Górze wrze. Według premiera Tuska był to „typowy wypadek”. Do tego czasu kibice Falubazu wesoło i bez awantur świętowali sukces swojego klubu i całej Zielonej Góry. W zabawie brało udział kilkanaście tysięcy ludzi, wielu szło zarówno chodnikami, jak i ulicami. Święto miała ochraniać policja. Marek, który przyjechał na mecz Falubazu z Żar, był świadkiem śmierci Krzysztofa. – Wiele samochodów pojawiało się na tej ulicy, ale wszyscy zatrzymywali się albo zwalniali. Jedynie ten radiowóz zap...przał dalej. Oni go po prostu zabili – mówi wstrząśnięty nocnymi przeży-ciami. – Ze wstępnych ustaleń wynika,
     

24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze