Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Czekając na męża stanu

Dodano: 17/03/2012 - Numer 160 - 17.03.2012
Nawet osamotniony kraj może się liczyć na arenie międzynarodowej, jeśli jest dowodzony przez męża stanu. Może wymusić sytuację, że będzie traktowany jak podmiot, a nie popychadło Brukseli i Moskwy. Jak winien działać mąż stanu, pokazał niejednokrotnie prezydent Kaczyński. Teraz jego śladem idzie premier Węgier. Jak choćby w europarlamencie, gdy lewaccy deputowani wystąpili z ustami zaklejonymi taśmami na znak protestu przeciwko rzekomemu kneblowaniu węgierskich mediów. Viktor Orbán się nie ugiął. I przeprowadził reformę medialną, która zrywała z liberalno-postkomunistycznym monopolem. „Nie będziemy krajem kolonialnym. Sami będziemy decydowali o naszej przyszłości. Domagamy się równego traktowania w Europie” – mówił premier Orbán w czwartek w Budapeszcie. I dał receptę: „Nie możemy jednak
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze