​Spotkałem wtedy całą Polskę

Pamiętam noc przed pogrzebem ks. Jerzego. Razem z Adamem Słomką pilnowaliśmy przejścia między miejscem w kościele, gdzie wystawiono trumnę, a grobem. Jedyne zdjęcia murowanego grobu zrobił wcześniej na moich oczach Adam Bujak. Mimo zmęczenia przeżywaliśmy niesamowite duchowe rekolekcje. Tą wąską drogą, obok figury Chrystusa, przeszły przez noc tysiące ludzi. Wydawało się, że cała Polska. Koledzy z hutniczej Solidarności poprosili mnie, bym na chwilę włożył strój hutnika. Nie mogli znaleźć trzeciego do pocztu sztandarowego. Potrzebowali zdjęcia pożegnalnego przed swoim kapelanem. Nie znalazłem tej fotografii. Polska była zjednoczona jak nigdy wcześniej. W czasie pogrzebu ks. Jerzego warszawskie licea świeciły pustkami. Milion Polaków żegnał swojego świętego. Czułem, że zbliża się koniec
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze