Grożą trucizną, bo chcą kasy

Dodano: 25/10/2017 - numer 1861 - 25.10.2017

PRZESTĘPCZOŚĆ \ Szantażysta ze sklepu Do szantażu dochodzi często – policjanci zatrzymują osoby grożące ofierze ujawnieniem kompromitujących faktów, intymnych zdjęć lub tajemnic z przeszłości. Motywem takich działań zazwyczaj jest zemsta. Nie brakuje jednak sytuacji, gdy sprawcy grożą firmie o znanej marce, że np. zatrują jej produkty. Taka właśnie afera wybuchła niedawno w Niemczech, ale podobnych nie brakowało w ostatnich latach również w Polsce. Trudno dokładnie oszacować skalę problemu, bo niektóre wypadki szantażu zapewne nigdy nie wychodzą na jaw. Bez wątpienia część firm woli sprawę załatwić po cichu – bez szkody dla marki, renomy, zaufania klientów. To wcale nie znaczy, że płacą szantażystom, ale na pewno wolą, aby ustalenia prokuratorskiego śledztwa pozostały tajemnicą. Bywają
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze