„Titanic” SLD

IDĄ NA DNO

Grzegorz Napieralski i Leszek Miller nabrali chęci na świeżą flądrę prosto z morza. Albo złotą rybkę. Skoczyli więc sobie do Ustki i z samego rana zawracali głowę rybakom, że chcą wyjść z nimi w morze. Liderzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej wykombinowali, że przy okazji połowów nałapią trochę wyborców. Liczyli na to, że przynajmniej rybacy wpadną w zarzucone przez nich sieci. Miller z Napieralskim dali się sfotografować na kutrze, a później podczas romantycznego spaceru boso po plaży. Wrócili z tej morskiej eskapady cali, choć postąpili bardzo nieroztropnie. Oni powinni skojarzeń z morzem wystrzegać się jak diabeł święconej wody. Ich postkomunistyczna krypa tonie w sondażach. Wprost idzie na dno. Kilka dni i zatonie kompletnie. SLD zderza się z górą lodową i nabiera wody. Z tonącego okrętu
     

89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze