Dla tych, którzy są, byli i będą

​WYWIAD \ Z ADAMEM STRUGIEM rozmawia MAGDALENA FIJOŁEK

numer 1866 - 31.10.2017Kultura

1 listopada w powązkowskich katakumbach w Warszawie po raz kolejny odbędzie się wspólne śpiewanie ludowych pieśni żałobnych. – Pieśni te łączą tych, którzy byli, z tymi, którzy są, i tymi, którzy nadejdą. Ich przekaz antropologiczny jest do bólu realistyczny – mówi w rozmowie z „Codzienną” Adam Strug, śpiewak, instrumentalista i etnomuzykolog.

Jak się narodziła idea pierwszolistopadowych spotkań śpiewaczych w Warszawie? 

Spotkania na Powązkach odbywają się od moich czasów licealnych, czyli od połowy lat 80. Obecną formę przybrały przed pięcioma laty. Idea też nie jest nowa. Wystarczy sięgnąć do Mickiewiczowskich „Dziadów”, których fragmentem rozpoczynamy nasze coroczne spotkania w katakumbach.

W tym roku będziecie śpiewali barokowe pieśni zegarowe. Zegarowe, czyli jakie? 

Pieśni zegarowe to gatunek doby baroku, z charakterystycznym motywem następstwa godzin. Melodie przekazywano w tradycji ustnej w wioskach drobnoszlacheckich na północno-wschodnim Mazowszu



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się