Dyplomacja niezależna

Zaostrzenie dyrektywy ws. pracowników delegowanych dało pretekst do krytyki współpracy wyszehradzkiej. Opozycja i eksperci z nią związani zaatakowali też obecną politykę zagraniczną. Proponowana alternatywa to jednak odgrzewany kotlet i powrót do dyplomacji prowadzonej na warunkach Niemiec i Francji, która była nie tylko podległa, ale i nieskuteczna. Być może Sikorski i Schetyna chcieli, aby te kraje włączały nas do „przywództwa europejskiego” i konsultowały z nami ważne decyzje, ale tak nie było. Symboliczny był tu brak Warszawy przy stoliku ukraińskim na szczycie przywódców Azji i Europy (ASEM) w Mediolanie w 2014 r. Minister Waszczykowski wprowadził politykę realizacji naszych interesów i tzw. gry na różnych fortepianach. Jednym z nich jest współdziałanie w ramach regionu, w tym z
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze