Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Benedyktyńska cierpliwość

Dodano: 18/11/2017 - numer 1880 - 18.11.2017
O sobie mówi: „Jestem wieczny pracuś”. Stanisława Orzechowska z Ostrołęki dziś jest już na emeryturze, ale w miarę możliwości zdrowotnych, tak jak robiła to od najmłodszych lat, prozę życia ubarwia sobie działaniami twórczymi. Dosłownie. Jej wyszywane i malowane obrazy mienią się kolorami. Dodatkowo tworzy m.in. kwiaty z bibuły i przedmioty w stylu decoupage. Sięga Pani po różne techniki artystyczne, nie bojąc się coraz trudniejszych wyzwań. Od czego się zaczęło? Od drutów i szydełka. Początkowo dziergałam tylko na własny użytek i dla rodziny. Podpatrzyłam coś u kogoś, korzystałam z książek, wymyślałam własne wzory. Robiłam dla dzieci, wnuków i prawnuków. Później odkryłam krzyżyk i zaczęło się wyszywanie obrazów. Trwa to już prawie 60 lat. Oczywiście nie bez przerwy, ale miałam takie
     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze