​Plac im. Marii Kaczyńskiej?

Od dwóch dni rozmowy w Łodzi sprowadzają się do tego, że wojewoda łódzki, wykonując przepisy ustawy dekomunizacyjnej, nadał jednemu z łódzkich placów imię prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I podniosło się wielkie larum wśród polityków Platformy Obywatelskiej – że bez konsultacji, że źle, że łodzianie nie chcą... Co ciekawe, to rada miasta, w której większość stanowi właśnie PO, nie dopełniła wymogów ustawowych i nie zmieniła nazw ulic. Skąd więc to zdziwienie, że wojewoda, który był do tego zobligowany, wyręczył ich w tym? Ogłosił to 13 grudnia, w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego, i tego dnia natychmiast pojawiły się ataki wymierzone w pamięć profesora prawa pracy, który edukował robotników w sprawie ich praw i wolności w czasach sowieckiej niewoli… Taki paradoks. Pamiętam, gdy w 2016 r
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl