Nadzieja dla pacjentów

Dawno nie spotkałem się ze strony urzędników NFZ-etu z pomysłem, któremu można przyklasnąć. Jak podaje „Super Express”, p.o. prezes NFZ-etu Andrzej Jacyna chce określenia zapisem ustawowym maksymalnego czasu oczekiwania na zabieg. Po jego przekroczeniu pacjent mógłby skorzystać z leczenia prywatnego, za które NFZ zwróciłby mu pieniądze. Co to w praktyce może oznaczać dla pacjenta? Przede wszystkim pewność, że w określonym czasie leczenie nastąpi, a jeśli nie, zabieg wykonany prywatnie nikogo nie zrujnuje. Na przykład endoproteza stawu biodrowego kosztuje od 12 do 30 tys. zł. Wskazaniem do zabiegu jest ból uniemożliwiający pacjentowi funkcjonowanie, a czas oczekiwania, zależnie od regionu, to od kilku miesięcy do trzech lat. Przerażające. A przecież choćby w ortopedii bywają dylematy
93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze